Reklama

Reklama

Liga włoska - 26. kolejka Serie A: SSC Napoli - Torino FC 2-1 (1-0)

W spotkaniu 26. kolejki włoskiej Serie A, które rozegrane zostało 29 lutego, zespół SSC Napoli wygrał z Torino FC 2-1 (1-0). Mecz na Stadio San Paolo obejrzało 24 843 widzów.

W  spotkaniu 26. kolejki włoskiej Serie A, które rozegrane zostało 29 lutego, zespół SSC Napoli wygrał  z Torino FC  2-1 (1-0). Mecz na Stadio San Paolo obejrzało 24 843 widzów.

Przed meczem można było odgadnąć kto jest faworytem. Drużyna Torino FC znajduje się na dole tabeli zajmując 14. pozycję, za to zespół SSC Napoli zajmując szóste miejsce w rozgrywkach był zdecydowanym kandydatem do zwycięstwa.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 29 razy. Drużyna SSC Napoli wygrała aż 12 razy, zremisowała tyle samo, a przegrała tylko pięć.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Po nieciekawym początku meczu piłkarze SSC Napoli nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 19. minucie Kostas Manolas dał prowadzenie swojemu zespołowi. Asystę zanotował Lorenzo Insigne.

Reklama

Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom Torino FC: Tomásowi Rincónowi w 36. i Simone Zazie w 40. minucie. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny SSC Napoli.

Trener Torino FC postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 66. minucie na plac gry wszedł Soualiho Meïté, a murawę opuścił Daniele Baselli. W 74. minucie Arkadiusz Milik został zmieniony przez Driesa Mertensa.

Na 10 minut przed zakończeniem meczu w jedenastce SSC Napoli doszło do zmiany. Allan wszedł za Stanislava Lobotkę.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników SSC Napoli w 82. minucie spotkania, gdy Giovanni Di Lorenzo zdobył drugą bramkę. Asystę przy golu zaliczył Dries Mertens.

W 83. minucie boisko opuścili zawodnicy Torino FC: Simone Edera, Simone Verdi, a na ich miejsce weszli Simone Zaza, Tomás Rincón. A trener SSC Napoli wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Eljifa Elmasa. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Matteo Politano.

Mimo że drużyna gości nie grzeszy umiejętnością konstruowania sytuacji strzeleckich, na 79 ataków oddała tylko trzy celne strzały, to w końcu zdobyła długo wyczekiwaną przez ich kibiców bramkę. W doliczonej pierwszej minucie starcia wynik ustalił Simone Edera. Przy zdobyciu bramki pomagał Cristian Ansaldi.

Minutę później sędzia ukarał kartkami Allana z SSC Napoli i Cristiana Ansaldiego z jedenastki gości. Drużynie Torino FC zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem zespołu SSC Napoli.

Jedenastka SSC Napoli była w posiadaniu piłki przez 64 procent czasu gry, przełożyło się to na zwycięstwo w tym meczu.

Arbiter pokazał jedną żółtą kartkę piłkarzom SSC Napoli, natomiast zawodnikom gości przyznał trzy.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę zespół Torino FC rozegra kolejny mecz u siebie. Jego przeciwnikiem będzie Udinese Calcio. Natomiast 8 marca Hellas Verona FC będzie gościć zespół SSC Napoli.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL