Reklama

Reklama

Kuriozalne okoliczności transferu Polaka. Tego zażądał jego klub

Bartłomiej Drągowski nie ma łatwo podczas negocjacji dotyczących jego transferu z Fiorentiny do Spezii. Gdy wydawało się, że jego przenosiny są już pewne, florentczycy nagle zażądali od bramkarza... zrzeknięcia się pensji za lipiec i sierpień. Ten kryzys, jak informuje Gianluca Di Marzio, na szczęście udało się zażegnać, choć "Aquilotti" byli gotowi już do tego, by powrócić do tematu ściągnięcia golkipera Napoli, Alexa Mereta.

Bartłomiej Drągowski jeszcze wcale nie tak dawno był pewną "jedynką" w ekipie Fiorentiny - Polak regularnie stawał między słupkami bramki ekipy z Florencji, ale od jakiegoś czasu jego rola na Stadio Artemio Franchi zaczęła wyraźnie tracić na znaczeniu. 

Jego miejsce zajął Pietro Terracciano i niewiele wskazywało na to, by reprezentant naszego kraju mógł liczyć w sezonie 2022/2023 na wiele minut na murawie - zwłaszcza, że 'Fioletowi" pozyskali też ostatnio z Atalanty Pierluigiego Golliniego. Tym samym stało się jasne, że najlepszą opcją dla Drągowskiego byłaby zmiana barw.

Reklama

Klubów zainteresowanych piłkarzem było co najmniej kilka, ale od dłuższego czasu powtarzały się doniesienia szczególnie o jednym - Spezii Calcio. "Aquilotti", czyli "Orzełki" rzuciły się w wir negocjacji z Fiorentiną i z dnia na dzień wydawało się, że obie strony dobiją targu. Wtedy wydarzyło się coś niespodziewanego.

Bartłomiej Drągowski miał zrzec się dwóch wypłat. Fiorentina namieszała w negocjacjach ze Spezią

Jak poinformował włoski dziennikarz Gianluca Di Marzio, ekipa z Toskanii we wtorek nagle zażądała od Drągowskiego, by ten zrzekł się swoich pensji, które miał otrzymać od klubu za lipiec i sierpień. Sytuacja była poważna, bo brak zgody futbolisty mógł spowodować zerwanie rozmów ze Spezią, a ta była skłonna powrócić do swojej opcji zapasowej, czyli wypożyczenia z Napoli Alexa Mereta.

Po kilku godzinach Di Marzio przekazał jednak uspokajające wiadomości - spór został zażegnany, a Fiorentina postanowiła ostatecznie zapłacić bramkarzowi, który twardo sprzeciwił się naciskom ze strony "Fioletowych". Można więc zakładać, że zespół z Florencji takim zagraniem chciał w jakiś sposób polepszyć swoją pozycję negocjacyjną. Pytanie tylko, czy warto było podejmować się tego typu kontrowersyjnych akcji?

Bartłomiej Drągowski żegna Fiorentinę. Transfer do Spezii na ostatniej prostej

Bartłomiej Drągowski jak widać jednak zostanie jednym z "Orzełków" - 24-latek zdążył już przejść testy medyczne i niebawem powinniśmy się doczekać "oficjalki". Fiorentina otrzyma za gracza dwa miliony euro oraz 1,75 mln euro bonusów uzależnionych od liczby występów golkipera. Ponadto florentczycy zapewnili sobie 50 proc. kwoty od przyszłej sprzedaży Polaka.

Bramkarz grał na Stadio Artemio Franchi od 2016 roku, zaliczając również krótki okres na wypożyczeniu w Empoli. W swoim piłkarskim CV ma również Jagiellonię Białystok. Drągowski dwukrotnie zagrał w seniorskiej reprezentacji Polski - ostatnio w czerwcu, w przegranym 1-6 meczu z Belgią w ramach Ligi Narodów UEFA.

Zobacz także: Gigant powraca do tematu Milika! Polak znów zagra w Serie A?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL