Reklama

Reklama

Koronawirus w piłce. Kibice Atalanty sprzeciwiają się wznowieniu rozgrywek

Na Półwyspie Apenińskim nadal nie ma jednomyślności w kwestii wznowienia rozgrywek Serie A. Władze ligi coraz poważniej rozważają powrót do treningów, podczas gdy niektóre kluby czy grupy kibicowskie wyrażają swój sprzeciw.

Kibice Atalanty wyrazili swój sprzeciw wobec planów wznowienia rozgrywek Serie A. Bergamo było bowiem jednym z najbardziej dotkniętych koronawirusem miejscem we Włoszech, a gwałtownie wzrastająca liczba umarłych powodowała, że ofiary wirusa musiały być wywożone poza teren miasta w wojskowych ciężarówkach.

Fani "La Dei" są bardzo zaangażowani w pomoc ofiarom epidemii. Już na jej początku przeznaczyli środki zebrane na organizację wyjazdu do Walencji - blisko 60 tysięcy euro - na miejscowy szpital w Bergamo.

Teraz wydali oświadczenie, w którym zarzucają hipokryzję władzom ligi, które niedawno mówiły, że chcą również wznowić rozgrywki, aby pomóc Włochom i gospodarce kraju:

Reklama

- Oczywiście ludzie, którzy całe życie zarabiali na pasji innych, teraz mówią o pomocy i odrodzeniu. Fakty są następuje: tysiące umarłych odeszło w milczeniu, bez możliwości pożegnania się z rodziną. Liga musi grać? Dla Włochów, nie dla pieniędzy? Wystarczy pięknych słów, udowodnijcie to faktami. Zdecydujcie się grać za darmo, albo jeszcze lepszym rozwiązaniem byłoby przekazanie dochodów wszystkich milionerów, telewizji, sponsorów na cele charytatywne

- Na pomoc poszkodowanym, osobom, które z powodu wirusa straciły pracę lub musiały zamknąć swoje firmy, drużynom amatorskim i przede wszystkim dla ludzi, którzy każdego dnia pracowali abyśmy mogli iść dalej - wolontariuszom, lekarzom, pielęgniarkom, pracownikom medycznym. Chcecie dobrze dla Włochów? Udowodnijcie to - możemy przeczytać w komunikacie kibiców, cytowanym przez "Il Giornale".

Wznowienie rozgrywek we Włoszech nadal wzbudza sporo kontrowersji. Pomimo zapewnień władz ligi, nadal wiele osób związanych z piłką kwestionuje ten pomysł. Wśród nich jest prezydent Brescii Massimo Cellino, który niedawno poinformował, że był zakażony koronawirusem.

Mecz Atalanty przyczynił się do rozprzestrzenienia się wirusa?

Wczoraj udzielił wywiadu dla "Radio Sportiva", w którym stwierdził, że sezon jest już i tak zrujnowany, a jeżeli drużyna ma powrócić do gry to musi otrzymać od rządu i władz ligi gwarancję bezpieczeństwa, a obecnie jest to niemożliwe.

FIGC (włoski związek piłki nożnej) planuje powrót do treningów po 4 maja, natomiast sezon miałby się rozpocząć w czerwcu.  

PA


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL