Reklama

Reklama

Juventus Turyn pojedzie do Chin, a nie do USA? Powodem jest Cristiano Ronaldo

Czy Juventus Turyn specjalnie będzie chciał ominąć Stany Zjednoczone przed nowym sezonem, aby Cristiano Ronaldo mógł uniknąć potencjalnych nieprzyjemności związanych z oskarżeniami o gwałt sprzed lat? Tak sugeruje "New York Times".

Jedno jest pewne. Mistrzowie Włoch potwierdzili, że w okresie przygotowawczym wezmą udział w turnieju International Champions Cup, w którym zwykle uczestniczą czołowe drużyny na świecie. Dotychczas jednak Juventus grywał przede wszystkim w USA, a teraz ma się to zmienić. Nowym kierunkiem dla "Starej Damy" mają być Chiny.

Powód? Oskarżenia o gwałt, które pojawiły się w ubiegłym roku i cały czas ciążą na Cristiano Ronaldo. Sprawa dotyczy wydarzeń, do których miało dojść przed dziesięcioma laty w Las Vegas. "New York Times" powołuje się na źródła zbliżone do organizatorów turnieju, przypominając, że oficjalny program meczów Juventusu zostanie zaprezentowany w przyszłym tygodniu, 27 marca.

Reklama

W Turynie tłumaczą, że wybór azjatyckiego kierunku jest całkowicie naturalny po latach przygotowań na boiskach amerykańskich.

RP

Reklama

Reklama

Reklama