Reklama

Reklama

  • 1 .Juventus Turyn (83 pkt.)
  • 2 .Inter Mediolan (82 pkt.)
  • 3 .Atalanta Bergamo (78 pkt.)
  • 4 .Lazio Rzym (78 pkt.)
  • 5 .AS Roma (70 pkt.)
  • 6 .AC Milan (66 pkt.)
  • 7 .SSC Napoli (62 pkt.)
  • 8 .US Sassuolo Calcio (51 pkt.)

Juventus może w poniedziałek świętować tytuł mistrza Włoch

Piłkarze i kibice Juventusu Turyn w piątek ściskać będą kciuki za Milan, który zagra z Romą. Jeśli zespół ze stolicy nie wygra, a w poniedziałek "Stara Dama" poradzi sobie z Sassuolo, to zdobędzie 30. tytuł mistrza Włocha.

Zespół z Turynu już 31 razy zakończył rozgrywki Serie A na pierwszym miejscu, ale dwa tytuły (2004/05 i 2005/06) stracił w wyniku korupcyjnych afer.

Reklama

Cztery kolejki przed końcem obecnego sezonu ma osiem punktów przewagi nad Romą i aż 22 nad Napoli, które z wyścigu o "scudetto" odpadło już jakiś czas temu.

Rzymianie nie zamierzają ułatwiać "Juve" zadania i ostatnia grają bardzo dobrze. Wygrali już osiem spotkań z rzędu, ale teraz na ich drodze stanie drużyna, która nie straciła punktów od pięciu kolejek. W tym czasie Milan miał jednak tylko jednego rywala z ligowej czołówki - Fiorentinę.

"Wszystko jest jeszcze możliwe, nie tracimy wiary, że mistrzostwo może być nasze. Mamy przecież jeszcze bezpośredni mecz z Juventusem" - przyznał francuski trener Romy Rudi Garcia.

Jego zdaniem, w najbliższej kolejce tylko teoretycznie jego zespół będzie miał trudniejsze zadanie niż ekipa z Turynu.

"Sassuolo broni się przed spadkiem i jest zdeterminowane. Tacy przeciwnicy są nieobliczalni" - dodał.

Garcii po zakończeniu sezonu wygasa umowa z włoskim klubem, ale Francuz nie ukrywa, że chciałby ją przedłużyć, by spróbować sił w Lidze Mistrzów.

"Sprawdzić z najlepszymi to byłoby wyzwanie. Myślę, że za rok możemy być jeszcze groźniejsi. Może nie na tyle, by wygrać Champions League, ale o tytuł we Włoszech możemy powalczyć z powodzeniem" - zauważył.

Wiara szkoleniowca Romy w piłkarzy Sassuolo ma oparcie w ostatnich wynikach tego zespołu. W trzech spotkaniach wywalczył bowiem siedem punktów i dogonił plasującą się na pierwszej "bezpiecznej" pozycji Bolognę. Juventus jednak najlepiej z całej stawki spisuje się na obcych stadionach, gdzie zdobył już 39 pkt.

Z innych wydarzeń najbliższej kolejki wart uwagi może być powrót na boisko Giuseppe Rossiego. Snajper Fiorentiny był liderem klasyfikacji strzelców zanim 5 stycznia doznał poważnej kontuzji kolana. Od kilku dni trenuje już jednak z drużyną i jest szansa, że znajdzie się w składzie na sobotnią potyczkę z Bologną.

Piąta w tabeli "Viola", której zawodnikiem jest Rafał Wolski, nie musi się raczej martwić o miejsce w Lidze Europejskiej, ale powrót Rossiego byłby sporym wzmocnieniem przed zaplanowanym na 3 maja finałem krajowego pucharu z Napoli.

Taki skład decydującego spotkania o Coppa Italia sprawia, że szóste miejsce w Serie A może także gwarantować występ na arenie międzynarodowej. Chrapkę na tą lokatę ma obecnie... aż sześć klubów: Parma, Milan - po 51 pkt, Torino, w którym występuje Kamil Glik, Lazio Rzym i Hellas Werona - po 49 oraz Atalanta Bergamo - 46.

Także w dole tabeli końcówka sezonu zapowiada się bardzo ciekawie, gdyż spadkiem zagrożonych pozostaje pięć ekip, a trzy opuszczą ekstraklasę.

Dowiedz się więcej na temat: Serie A | Juventus Turyn | AS Roma

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje