Reklama

Reklama

Jakub Błaszczykowski wypożyczony z Borussii Dortmund do Fiorentiny

Jakub Błaszczykowski został do końca sezonu wypożyczony z Borussii Dortmund do włoskiego klubu ACF Fiorentina.

Jakub Błaszczykowski został do końca sezonu wypożyczony z Borussii Dortmund do włoskiego klubu ACF Fiorentina.

Wypożyczenie 29-letniego pomocnika potwierdził wieczorem jego dotychczasowy klub.

Według włoskich mediów, klub z Florencji zapłacił za wypożyczenie Błaszczykowskiego 1 mln euro. Ma też prawo pierwokupu Polaka za 6 mln euro.

Fiorentina jest rywalem Lecha Poznań w fazie grupowej Ligi Europejskiej.

- Kuba jest nie tylko świetnym piłkarzem, ale także fantastycznym człowiekiem. To ważne dla niego, by dużo grał przed Euro 2016 - skomentował dyrektor sportowy Borussii Michael Zorc, życząc naszemu zawodnikowi sukcesów w Fiorentinie.

Błaszczykowski w barwach Borussii rozegrał 197 ligowych meczów. Zdobył w nich 27 goli, miał także 43 asysty.

Reklama

Tuż po godz. 16 Błaszczykowski pożegnał się z Dortmundem. Na Facebooka wrzucił zdjęcie z samolotu lecącego nad niemieckim miastem z napisem "Danke!".

Chwilę wcześniej pochwalił się piosenką zespołu WWO zatytułowaną "Nie bój się zmiany na lepsze". To jednoznacznie wskazywało, że piłkarz znalazł już nowy klub i opuści Borussię.

Strona fiorentina.it podała niedługo później, że Błaszczykowski przylatuje dziś do Florencji na testy medyczne. Potem zamieściła zdjęcie i film z Kubą po przybyciu do Włoch. O możliwych przenosinach zawodnika do Włoch napisał dziś "Przegląd Sportowy".

Błaszczykowski nie mógł przebić się do pierwszego składu Borussii Dortmund. W tym sezonie nie zagrał jeszcze ani minuty, a jego perspektywy po zmianie szkoleniowca nie były zbyt optymistycznie.

Piłkarz deklarował, że chce zostać w Dortmundzie i walczyć o miejsce w składzie, ale ostatecznie zdecydował się odejść.

Błaszczykowski trafił do Borussii w 2007 roku z Wisły Kraków. Po udanym okresie gry w tym zespole, ostatnio zmagał się jednak z poważnymi kontuzjami i nie wywalczył miejsca w kadrze u nowego trenera Thomasa Tuchela.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL