Reklama

Reklama

  • 1 .AC Milan (20 pkt.)
  • 2 .US Sassuolo Calcio (18 pkt.)
  • 3 .AS Roma (17 pkt.)
  • 4 .Juventus Turyn (16 pkt.)
  • 5 .Inter Mediolan (15 pkt.)
  • 6 .SSC Napoli (14 pkt.)
  • 7 .Atalanta Bergamo (14 pkt.)
  • 8 .Lazio Rzym (14 pkt.)

Hellas Werona - Juventus Turyn 2-1, Torino FC - SSC Napoli 1-2 w Serie A

Ekipa Hellas Werona z Pawłem Wszołkiem w składzie sensacyjnie pokonała Juventus Turyn 2-1, a Torino FC przegrało 1-2 z SSC Napoli 37. kolejce Serie A. Dzięki wygranej, neapolitańczycy utrzymali pozycję wicelidera tabeli, która gwarantuje start w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Torino, drużyna Kamila Glika, straciła już przed dwoma tygodniami szansę na przepustkę do europejskich pucharów, dlatego ostatnie mecze sezonu to dla niej spotkania bliższe towarzyskim, aniżeli ligowym. Być może właśnie dlatego, trener turyńczyków Giampiero Ventura zdecydował się posadzić na ławce rezerwowych kapitana zespołu i reprezentanta Polski.

Reklama

W zupełnie innej sytuacji byli podopieczni Maurizio Sarriego, którzy po wygranej Romy z Chievo (3-0), mogli stracić pozycję wicelidera Serie A. Wicemistrzostwo Włoch to nie tylko prestiżowy tytuł, ale i zapewniona faza grupowa Ligi Mistrzów, w odróżnieniu od miejsca trzeciego, które gwarantuje jedynie eliminacje Champions League.

Neapolitańczycy ruszyli do ataku jeszcze przed upływem kwadransa. W dwunastej minucie, po wymianie piłki Gonzalo Higuaina z Markiem Hamszikiem, Argentyńczyk wpadł w pole karne Torino i strzałem po długim rogu pokonał Daniele Padelliego. Dla byłego gracza Realu Madryt było to już 33. trafienie w tym sezonie Serie A.

Osiem minut później, zawodnicy Sarriego zaatakowali po raz kolejny i... zdobyli drugiego gola. Na listę strzelców wpisał się Jose Callejon, który otrzymał piłkę tuż przed bramką, po dośrodkowaniu Hamszika.

Tuż przed przerwą, w polu karnym Torino FC padł Higuain, ale sędzia Antonio Damato, pomimo protestów gości, nie zdecydował się wskazać na "wapno".

W 63. minucie, Argentyńczyk zdecydował się na silny strzał po krótszym rogu, ale chybił kilkanaście centymetrów. Nie minęło 180 sekund, a Torino FC zdobyło kontaktową bramkę. Daniele Baselli zagrał górą w kierunku Bruno Peresa, a Brazylijczyk przejął piłkę i lobem pokonał Pepe Reinę. Na więcej nie było jednak stać podopiecznych Giampiero Ventury.

W doliczonym czasie gry, ekipa gospodarzy została osłabiona. Czerwoną kartkę, w efekcie dwóch żółtych, obejrzał Giuseppe Vives.

Dzięki wygranej, podopieczni Sarriego utrzymali pozycję wicelidera tabeli. Na kolejkę przed końcem mają dwa punkty więcej niż Roma. W ostatniej serii gier, SSC Napoli zagra u siebie z pewnym spadku Frosinone Calcio, a "Giallorossi" zmierzą się w Mediolanie z Milanem. 

Torino FC - SSC Napoli 1-2 (0-2)

Bramki: Gonzalo Higuain (12 min.), Jose Callejon (20 min.) - Bruno Peres (66 min.)

Równolegle do meczu w Turynie grano w Weronie, gdzie Hellas rywalizował z Juventusem. Traf chciał, że gospodarze byli pewni spadku, a goście pewni kolejnego mistrzowskiego tytułu. Właśnie dlatego, w wyjściowym składzie "Starej Damy" zabrakło Gianluigiego Buffona czy Giorgio Chielliniego, a miejsce w jedenastce znalazło się dla Daniele Ruganiego, Stefana Sturaro czy Mario Leminy.

Tradycyjnie w składzie Hellasu znalazł się Paweł Wszołek, a na ławce rezerwowych usiadł Dominik Furman.

"Bianconeri" nie przemęczali się specjalnie i pozwolili przejąć inicjatywę ekipie gospodarzy. W 37. minucie, Neto przed stratą bramki uratował słupek, w który trafił Luca Toni. To czego włoskiemu nestorowi nie udało się wcześniej, udało się sześć minut później. To właśnie były reprezentant "Squadra Azzurra" zamienił na gola rzut karny, którego sprokurował Alex Sandro.

Juventus chciał za wszelką cenę doprowadzić do wyrównania, ale naraził się na kontrataki gospodarzy. Po jednym z nich, w 55. minucie Hellas podwyższył prowadzenie. Luca Toni zagrał do Artura Ionity, a ten wyłożył piłkę do Federico Vivianiego, który stanął oko w oko z Neto i pokonał bramkarza turynian.

Pięć minut po straconej bramce, goście mogli złapać kontakt, ale Simone Zaza najpierw przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Pierluigim Gollinim, a następnie zabrakło mu szczęścia (piłka odbiła się od słupka i opuściła boisko).

W 69. minucie, z rzutu wolnego przymierzył Paulo Dybala, a piłka po rykoszecie leciała wprost do bramki. Fenomenalną, instynktowną interwencję zaliczył jednak Goliini, który przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Doliczony czas gry należał do drużyny Massimiliano Allegriego. Filip Helander faulował Zazę we własnym polu karnym, a z rzutu karnego honorowego gola dla Juventusu zdobył Dybala.

Hellas Werona - Juventus Turyn 2-1 (1-0)

Bramki: Luca Toni (43 min. - k.), Federico Viviani (55 min.) - Paulo Dybala (90 min. - k.).

Serie A - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Dowiedz się więcej na temat: SSC Napoli | Torino FC

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje