Reklama

Reklama

  • 1 .SSC Napoli (36 pkt.)
  • 2 .AC Milan (35 pkt.)
  • 3 .Inter Mediolan (34 pkt.)
  • 4 .Atalanta Bergamo (31 pkt.)
  • 5 .AS Roma (25 pkt.)
  • 6 .ACF Fiorentina (24 pkt.)
  • 7 .Juventus Turyn (24 pkt.)
  • 8 .Bologna FC 1909 (24 pkt.)

Harry Kane na celowniku Napoli

SSC Napoli zamierza złożyć "ambitną" ofertę kupna Harry'ego Kane'a - donosi Sky Sport Italia. Jeśli transfer dojdzie do skutku, Anglik zostanie kolegą Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego.

Serie A - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Neapolitańczycy stracili w letnim okienku Gonzalo Higuaina i chcą wzmocnić siłę ataku. Pozyskali już Arkadiusza Milika, ale wciąż nie są zadowoleni ze składu swojej kadry. Prezydent klubu Aurelio de Laurentis zagiął parol na Harry'ego Kane'a z Tottenhamu Hotspur.

"Koguty" oczekują jednak oferty na poziomie zbliżonym do tej, którą za Higuaina otrzymało Napoli (około 90 milionów euro). Sky Sport Italia donosi, że Włosi zamierzają złożyć ambitną ofertę za króla strzelców Premier League.

Reklama

Jeśli transfer dojdzie do skutku, Anglik zostanie kolegą Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego, ale dla Arka nie byłaby to najlepsza wiadomość. Polak już w pierwszym meczu sezonu Serie A nie załapał się do wyjściowej jedenastki, a gdyby doszedł mu jeszcze jeden konkurent, mógłby wylądować nawet na trybunach.

- Anglik przyszedłby z lepszej ligi, jego pozycja wyjściowa byłaby lepsza. Więcej argumentów przemawiałoby za królem strzelców Premier League, ale wszystko może się zdarzyć. Pewne jest jedno, jeśli transfer dojdzie do skutku to obaj grać nie będą. Przy ustawieniu 4-3-3, grać będzie jeden albo drugi - mówi w rozmowie z Interią, komentator Serie A w Eleven Dominik Guziak.

- Z Manuelem Gabbiadinim w dłuższej perspektywie, Milik miałby większe szanse niż z Kane'em - dodaje Guziak.

23-letni Harry Kane to 16-krotny reprezentant Anglii, który w poprzednim sezonie zdobył 25 bramek w Premier League.

Włoska prasa donosi także o innych nazwiskach wiązanych z przejściem do neapolitańskiego klubu - Nikoli Kaliniciu oraz Simone Zazie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama