Reklama

Reklama

  • 1 .AC Milan (20 pkt.)
  • 2 .US Sassuolo Calcio (18 pkt.)
  • 3 .AS Roma (17 pkt.)
  • 4 .Juventus Turyn (16 pkt.)
  • 5 .Inter Mediolan (15 pkt.)
  • 6 .SSC Napoli (14 pkt.)
  • 7 .Atalanta Bergamo (14 pkt.)
  • 8 .Lazio Rzym (14 pkt.)

Genoa CFC - Parma Calcio 1913 1-3 w ósmej kolejce Serie A. Piątek z golem

Genoa przegrała z Parmą 1-3 w meczu ósmej kolejki Serie A. Kolejną bramkę dla gospodarzy zdobył Krzysztof Piątek, ale potem do siatki trafiali już tylko rywale.

Piątek jest rewelacją Serie A. Przed ósmą kolejką miał na koncie osiem goli i był liderem klasyfikacji strzelców.

Reklama

I w niedzielę, już w szóstej minucie, Polak podtrzymał serię trafiania w każdym meczu ligowym. Z lewej strony dośrodkował Darko Lazović, a Piątek uderzeniem głową z kilku metrów skierował piłkę do siatki. Ta odbiła się jeszcze od słupka i choć bramkarz Luigi Sepe, próbował interweniować, to wygarnął piłkę już za linią! To było pierwsze dotknięcie napastnika Genoi w meczu.

Byłemu graczowi Zagłębia Lubin i Cracovii brakuje coraz mniej, by dorównać Ezio Pascuttiemu z Bologny, który wpisał się na listę strzelców w pierwszych 10 kolejkach sezonu 1963/64, oraz słynnemu Argentyńczykowi Gabrielowi Batistucie, który w rozgrywkach 1994/95 zaliczył 11 takich występów, a zdobył w nich 13 goli.

Wliczając cztery trafienia z meczu Pucharu Włoch z Lecce (4-0), Piątek może pochwalić się łącznie 13 bramkami w ośmiu spotkaniach, w których zespół strzelił łącznie 16 goli.

Gospodarze długo nie cieszyli się prowadzeniem. Parma wyrównała w 16. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Andrei Radu minął się z piłką, wychodząc z bramki, a jego błąd wykorzystał Luca Rigoni, z bliska trafiając do siatki.

W 21. minucie mógł paść kuriozalny gol. Po wrzutce Lazovicia, Sepe tak niefortunnie interweniował na przedpolu, że piłka odbiła mu się od ramienia, ale na jego szczęście przeleciała nad poprzeczką.

Natomiast w 24. minucie Piątek mógł mieć drugiego gola. Polak uderzył głową, piłka odbiła się od słupka, jednak w ostatniej chwili zdołał wybić ją Sepe. Zrobił to, gdy była jeszcze na wysokości linii bramkowej, co potwierdziły powtórki.

Chwilę później to goście wyszli na prowadzenie. W 26. minucie Luca Siligardi otrzymał podanie z boku pola karnego, ściął do środka i precyzyjnie przymierzył lewą nogą.

Parma poszła za ciosem. W 30. minucie w pole karne dośrodkował Antonino Barilla, a Fabio Ceravolo skuteczną "główką" skierował piłkę do siatki.

W 35. minucie Genoa mogła zdobyć kontaktową bramkę. Z lewej strony zacentrował Oscar Hiljemark, piłkę musnął głową Piątek, a również głową do bramki skierował ją Domenico Criscito. Radość na Stadio Comunale Luigi Ferraris trwała jednak tylko chwilę. Po weryfikacji wideo okazało się bowiem, że w momencie zagrania Polaka, kapitan gospodarzy był na pozycji spalonej.

Od początku drugiej połowy gospodarze rzucili się do ataku, ale to Parma miała bardzo dobrą okazję na powiększenie prowadzenia. W 54. minucie Radu sparował uderzenie głową Riccarda Gagliolo.

Trener Davide Ballardini robił, co mógł. W przerwie dokonał dwóch zmian, a 71. minucie ostatniej, ale bez powodzenia.

Ruszyło się trochę w końcówce. W 80. minucie zza pola karnego przymierzy Daniel Bessa i mimo że piłka leciała w środek bramki, to strzał sprawił trochę kłopotów Sepemu. Trzy minuty później Bessa zagrał do innego rezerwowego - Andrei Favallego, którego uderzenie z dość ostrego kąta bramkarz Parmy sparował na róg.

Nawet Piątek nie potrafił odnaleźć rytmu, czego najlepszym przykładem bardzo niecelny strzał z 87. minuty. Ostatecznie trzy punkty powędrowały do beniaminka z Parmy.

Genoa ma jedno spotkanie rozegrane mniej, ponieważ w pierwszej kolejce nie odbył jej mecz z Milanem.

Genoa CFC - Parma Calcio 1913 1-3 (1-3)

Bramki: 1-0 Piątek (6.), 1-1 Rigoni (16.), 1-2 Siligardi (26.) 1-3 Ceravolo (30.).

Paweł Pieprzyca

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Serie A

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Piątek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje