Reklama

Reklama

  • 1 .Inter Mediolan (46 pkt.)
  • 2 .AC Milan (42 pkt.)
  • 3 .SSC Napoli (39 pkt.)
  • 4 .Atalanta Bergamo (38 pkt.)
  • 5 .Juventus Turyn (34 pkt.)
  • 6 .AS Roma (32 pkt.)
  • 7 .ACF Fiorentina (32 pkt.)
  • 8 .Lazio Rzym (31 pkt.)

Fiorentina - AS Roma 1-0 w 4. kolejce Serie A

AS Roma przegrała pierwsze spotkanie w tym sezonie, a jej serię przerwała Fiorentina. Całe spotkanie w Romie zaliczył Wojciech Szczęsny, który przy bramce był bezradny.

Wyniki, tabela, statystyki Serie A - TUTAJ

To mógł być mecz polskich bramkarzy, ale Bartłomiej Drągowski jeszcze nie wywalczył sobie miejsce w składzie Fiorentiny i spotkanie oglądał z ławki.

Można jednak założyć, że w tej potyczce były zawodnik Jagiellonii też zachowałby czyste konto, bo bramkarz gospodarzy nie miał wiele pracy.

Najlepszą okazję w pierwszej połowie miał Edin Dżeko, ale z kilku metrów uderzył bardzo wysoko nad bramką. Po jednej z akcji napastnik AS Roma domagał się też rzutu karnego, ale sędzia miał inne zdanie.

W drugiej ołowie działo się niewiele ciekawego, aż do 83. minuty. Wówczas do piłki za polem karny dopadł Milan Badelj, huknął po ziemi, futbolówka jeszcze odbiła się od słupka i wpadł do siatki obok zupełnie bezradnego Wojciecha Szczęsnego. 

Roma do końca próbowała wyrównać, w doliczonym czasie gry miała okazję, ale gospodarze skuteczni się bronili.

Po przegranej Roma spadła na trzecie miejsce w tabeli, Fiorentina jest ósma.

Reklama

AFC Fiorentina - AS Roma 1-0 (0-0)

Bramka: Badelj (83.)

Raport meczowy TUTAJ

Wyniki, tabela, statystyki Serie A - TUTAJ


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama