Reklama

Reklama

  • 1 .AS Roma (9 pkt.)
  • 2 .AC Milan (9 pkt.)
  • 3 .SSC Napoli (9 pkt.)
  • 4 .Inter Mediolan (7 pkt.)
  • 5 .Udinese Calcio (7 pkt.)
  • 6 .Bologna FC 1909 (7 pkt.)
  • 7 .Lazio Rzym (6 pkt.)
  • 8 .Torino FC (6 pkt.)

Cristiano Ronaldo przeprosił bramkarza Chievo za złamany nos

Nowy gwiazdor Serie A - Cristiano Ronaldo gola w debiucie w Juventusie nie strzelił, a na dodatek złamał nos bramkarzowi Chievo Werona Stefano Sorrentino. Portugalczyk przeprosił rywala.

Do zdarzenia doszło w 86. minucie, przy stanie 2-2. Ronaldo z impetem wpadł na włoskiego bramkarza. Ten długo nie podnosił się z murawy. Od razu trafił do szpitala ze złamanym nosem, siniakiem na ramieniu i urazem kręgów szyjnych. W niedzielę opuścił klinikę.

- Przed wejściem na boisko powiedziałem sobie, że będę chciał zatrzymać Cristiano na wszelkie możliwe sposoby. Dokonałem tego w dosłownym znaczeniu - żartował Sorrentino i przekazał: - Otrzymałem od Ronaldo wiadomość podtrzymującą na duchu i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia.

Reklama

W wyniku tej akcji do bramki gospodarzy trafił Chorwat Mario Mandżukić, ale sędzia nie uznał bramki, bo Portugalczyk, wpadając na Sorrentino, dotknął piłki ręką.

W doliczonym czasie zwycięstwo gościom zapewnił rezerwowy Federico Bernardeschi. Wcześniej bramkę dla zespołu z Werony strzelił natomiast Mariusz Stępiński.

- Mamy fantastyczną drużynę i byliśmy blisko sukcesu. CR7 też był blisko, ale w końcu mnie dopadł. Dziękuję wszystkim za wsparcie - podsumował w mediach społecznościowych 39-letni bramkarz.

Cały mecz w bramce Juventusu rozegrał natomiast Wojciech Szczęsny. Na ławce rezerwowych Chievo siedział obrońca Paweł Jaroszyński.

Serie A - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje