Reklama

Reklama

  • 1 .Juventus Turyn (83 pkt.)
  • 2 .Inter Mediolan (82 pkt.)
  • 3 .Atalanta Bergamo (78 pkt.)
  • 4 .Lazio Rzym (78 pkt.)
  • 5 .AS Roma (70 pkt.)
  • 6 .AC Milan (66 pkt.)
  • 7 .SSC Napoli (62 pkt.)
  • 8 .US Sassuolo Calcio (51 pkt.)

Chievo Werona - AS Roma 3-5. Słaby występ Szczęsnego

Ostre strzelanie w Weronie! Chievo przegrało 3-5 (2-2) z Romą w pierwszym sobotnim meczu 37. kolejki Serie A. Przeciętny występ zanotował Wojciech Szczęsny, który mógł lepiej zachować się przy dwóch bramkach dla gospodarzy.

Serie A - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Rzymianie już w 8. minucie mogli wyjść na prowadzenie. Po dwójkowej akcji Mohameda Salaha i Edina Dżeko, Egipcjanin był o krok od zdobycia bramki. Na wysokości zadania stanął jednak bramkarz Chievo, Stefano Sorrentino.

Odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna. Antonio Ruediger zgubił krycie i Wojciecha Szczęsnego zaskoczył Lucas Castro. Argentyńczyk uderzył z półwoleja, tuż przy słupku bramki "Giallorossich".

Cztery minuty później, Chievo mogło podwyższyć prowadzenie. Fenomenalną szansę miał Ivan Radovanović, ale nie trafił w światło bramki gości ze stolicy.

Niewykorzystana sytuacja zemściła się na ekipie z Werony. Stephan El-Shaarawy otrzymał podanie na połowie Chievo i ruszył na bramkę Sorrentino. Golkiper wyszedł przed pole karne, ale nie zdołał zatrzymać Egipcjanina z włoskim paszportem, a ten wpakował doprowadził do wyrównania.

W 37. minucie na prowadzenie wrócili gospodarze. Po dośrodkowaniu Valtera Birsy z prawej strony, głową trafił Roberto Inglese. Szczęsny nawet nie drgnął, oglądając jak piłka wpada do jego bramki.

Chwilę później, powinno być 1-1, ale po zgraniu Dżeko, za lekko uderzył Salah, a Sorrentino odbił piłkę na linii bramkowej. Co nie udało się w 41. minucie, udało się 120 sekund później. Salah otrzymał piłkę przed polem karnym Chievo, a następnie, już z obrębu "szesnastki", zaskoczył bramkarza strzałem w kierunku dalszego słupka.

Po przerwie, po raz pierwszy w tym meczu, na prowadzenie wyszła Roma. El-Shaarawy otrzymał podanie na wolne pole, a defensorzy Chievo byli pewni, że arbiter liniowy wskaże spalonego. Nic bardziej mylnego, reprezentant Włoch przyjął piłkę i pokonał bezradnego Sorrentino.

Kilka minut później, bramkę zdobyć mógł Dżeko, ale świetnym refleksem popisał się bramkarz Chievo. 

W 77. minucie "Giallorossi" podwyższyli prowadzenie. Bramkarza Chievo drugi raz zaskoczył Salah, który uderzył technicznie zza pola karnego. Ci, którzy myśleli, że to koniec, mocno się jednak pomylili.

Siedem minut przed końcem meczu rzymianie zdobyli piątą bramkę. Radja Nainggolan zagrał do Dżeko, a ten huknął zza "szesnastki" w samo okienko bramki Chievo.

Ostatnie słowo należało do werończyków. Po wrzutce z lewej strony Szczęsny został w bramce, a piłka trafiła na dalszy słupek, gdzie akcję zamknął Inglese.

Dzięki wygranej, druga w tabeli Roma powiększyła do czterech punktów przewagę nad Napoli. "Giallorossi" tracą "oczko" do Juventusu, ale oba zespoły rozegrały o jeden mecz mniej od zespołu Luciano Spallettiego.

Chievo Werona - AS Roma 3-5 (2-2)

1-0 Lucas Castro (15.)

1-1 Stephan El-Shaarawy (28.)

2-1 Roberto Inglese (37.)

2-2 Mohamed Salah (43.)

2-3 Stephan El-Shaarawy (58.)

2-4 Mohamed Salah (77.)

2-5 Edin Dżeko (83.)

3-5 Roberto Inglese (86.)

Dowiedz się więcej na temat: Chievo Werona | AS Roma

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje