Reklama

Reklama

Carlo Ancelotti nie przyjął propozycji AC Milan

Carlo Ancelotti nie będzie trenerem Milanu, przynajmniej w najbliższym sezonie. Ogłosił to sam włoski szkoleniowiec, zwolniony niedawno z Realu Madryt, na którego powrót do swego klubu bardzo liczył Silvio Berlusconi.

Na wiadomość o rozstaniu Ancelottiego z Realem do Madrytu poleciał natychmiast dyrektor generalny Milanu Adriano Galliani. Pięć dni przekonywał go do powrotu, po czym ocenił, że szanse na to wynoszą pięćdziesiąt procent.

We wtorek klub byłego premiera Włoch ogłosił, że "Carlo Ancelotti poinformował go, że nie będzie mógł być trenerem jego pierwszej drużyny w najbliższym sezonie".

Ze swej strony szkoleniowiec dodał, że dziękuje Milanowi za zainteresowanie. Trudno jest mu odmówić klubowi, z którym czuje się związany uczuciowo, ale musi odpocząć.

Reklama

55-letni Ancelotti był trenerem Milanu w latach 2001-2009. Berlusconi pewien był, że komu jak komu, ale jemu uda się wyprowadzić jego klub z głębokiego kryzysu, w którym znalazł się na życzenie właściciela, po tym, jak za drzwi wyproszony został Massimiliano Allegri.

Na zajęcie miejsca, które czekało na Ancelottiego - a na którym były premier najchętniej widziałby Antonio Conte, szkoleniowca narodowej kadry - największe szanse ma w tym momencie Serb Sinisa Mihajlović.

Kierowana przez niego w tym sezonie Sampdoria zakończyła go na siódmym miejscu w tabeli, o trzy wyżej niż Milan.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL