Reklama

Reklama

  • 1 .Juventus Turyn (83 pkt.)
  • 2 .Inter Mediolan (82 pkt.)
  • 3 .Atalanta Bergamo (78 pkt.)
  • 4 .Lazio Rzym (78 pkt.)
  • 5 .AS Roma (70 pkt.)
  • 6 .AC Milan (66 pkt.)
  • 7 .SSC Napoli (62 pkt.)
  • 8 .US Sassuolo Calcio (51 pkt.)

Besiktas Stambuł chce Kamila Glika

Kolejny znany klub jest zainteresowany pozyskaniem Kamila Glika. Tym razem chodzi o 13-krotnego mistrza Turcji i lidera tamtejszej Super Ligi Besiktas Stambuł. Zagranicznym klubom nie przeszkadza to, że tuż przed świętami polskim obrońca przedłużył swój kontrakt z Torino FC do czerwca 2020 roku.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

Jeszcze przed początkiem zimowego okienka transferowego pojawiały się informacje, że kapitan Torino znalazł się na celowniku szukających wzmocnienia defensywy VfB Stuttgart i angielskiego Norwich. Teraz jest kolejny klub, który widziałby u siebie Glika. To Besiktas. Pół roku temu latem spekulowano, że reprezentant Polski znalazł się na celowniku Galatasaray. Do transakcji jednak nie doszło. Zresztą prezydent Torino Umberto Cairo w kwietniu 2015 mówił o tym, że Glik nie jest na sprzedaż. 

- Wiem, że Kamil z rodziną bardzo dobrze czuje się w Turynie, a ja mam taką zasadę, że jak zawodnik jest zadowolony i czuje się u nas dobrze, to zawsze trzymam takiego gracza. Powiem tak, Kamil będzie kapitanem Torino także w kolejnym sezonie - mówił mi szef włoskiego klubu. 

W grudniu prezydent Cairo przedłużył o trzy lata kontrakt z jednym ze swoich ulubionych piłkarzy. Przedłużając umowę z Torino Glik stał się też jednym z najlepiej opłacanych zawodników "Granaty". Za sezon ma teraz zarobić ok. 750 tys. euro. 

W Besiktasie mógłby liczyć na znacznie większe pieniądze. Sprowadzenie piłkarza dla Turków w zimowym okienku transferowym będzie jednak bardzo trudne. Raz, że trzeba by wyłożyć sporą gotówkę, mówi się o kwocie nawet 15 mln euro, a druga rzecz, to nie wiadomo czy tuż przed tegorocznym Euro Glik zdecydowałby się na taki transfer. 

Tymczasem Besiktas już szuka wzmocnień. Choć drużyna prowadzona przez legendarnego szkoleniowca, jakim jest Senol Gunes, który z reprezentacją Turcji wywalczył trzecie miejsce na mundialu w 2002 roku, jest liderem rozgrywek, "czarno-biali" o punkt wyprzedzają Fenerbahce i aż o 11 pkt. Galatasaray, to trzeba szukać nowych piłkarzy. Pokazały to jesienne mecze w rozgrywkach Ligi Europy, gdzie drużyna Gunesa przegrała rywalizację w grupie z Lokomotiwem Moskwa oraz Sportingiem Lizbona i nie zdołała awansować do fazy pucharowej. Póki co na środku obrony Besiktasu gra reprezentant Turcji Ersan Gülüm oraz wysoki Brazylijczyk Rhodolfo. 

Glik i jego Torino zaczęły Nowy Rok od porażki. Wczoraj "Granata" przegrała wyjazdowe spotkanie w Serie A z Napoli 1-2. Nasz piłkarz skończył mecz z żółtą kartką na koncie. Po 18 kolejkach turyńczycy są na 14 miejscu w tabeli z 22 punktami na koncie. 

Michał Zichlarz

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Glik | transfery | Torino FC | Besiktas Stambuł

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje