Reklama

Reklama

Benevento - Parma 2-2 w meczu 29. kolejki Serie A. Kamil Glik z golem

Po bardzo dobrym meczu Benevento zremisowało z Parmą 2-2. Całe spotkanie w barwach gospodarzy rozegrał Kamil Glik i w pierwszej połowie trafił do siatki. Dla reprezentanta Polski był to debiutancki gol dla ekipy z Benewentu i pierwsza bramka w Serie A od 2015 roku.

Wielkie emocje w 29. kolejce! Dwie czerwone kartki i przepychanka w meczu Lazio

Benevento w tym roku nie spisuje się najlepiej, lecz przed przerwą reprezentacyjną niespodziewanie pokonało Juventus 1-0. Kibice drużyny z południa Włoch mieli nadzieję, że ich ulubieńcy podtrzymają lepszą formę również w starciu z Parmą. 

Gospodarze od początku starcia ruszyli do ataku i już w 23. minucie udało im się objąć prowadzenie. Federico Barba zagrał piłkę głową po podaniu z głębi boiska, a Kamil Glik świetnie urwał się defensywie i wpakował ją do siatki. 

Reklama

Kamil Glik trafił do siatki! Pierwsza bramka Polaka dla Benevneto

Dla polskiego defensora było to debiutanckie trafienie dla Benevento oraz pierwszy gol w Serie A od 2015 roku.

Podopieczni Filippo Inzaghiego byli o wiele groźniejsi pod bramką rywali i mogli podwyższyć prowadzenie tuż przed zakończeniem pierwszej połowy. Po składnej akcji Benevento Gianluca Lapadula znalazł się w sytuacji sam na sam z Luigim Sepe, jednak górą okazał się bramkarz gości. 

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Druga część gry rozpoczęła się o wiele lepiej dla Parmy. W 55. minucie Lorenzo Montipo dobrze interweniował po uderzeniu Mattii Bani, lecz był bezradny wobec dobitki Jasmina Kurticia. Kilka chwil później do siatki trafił również Riccardo Gagliolo, lecz jego gol nie został uznany. Interwencję bramkarzowi gospodarzy utrudnił bowiem Gervinho.

Niewykorzystana okazja zemściła się błyskawicznie. Niespełna siedem minut później Gianluca Lapadula dograł precyzyjną piłkę w pole karne, a Artur Ionita mocnym uderzeniem głową dopełnił formalności. 

Emocje w końcówce meczu! Parma doprowadziła do wyrównania

Zamroczeni goście nie dali się jednak całkowicie zepchnąć do defensywy i finalnie doprowadzili do wyrównania. W 88. minucie Andreas Cornelius sprytnie zgrał piłkę w pole karne. Nabiegł na nią Dennis Man i wpakował do siatki. 

W doliczonym czasie gry zakotłowało się pod bramką Benevento. Andrea Conti i Mann zderzyli się głowami, a Montipo świetnie interweniował po uderzeniu Yordana Osorio. Na boisku szybko pojawili się klubowi lekarze, lecz piłkarze zdołali wstać o własnych siłach. 

Strzelanina w meczu Napoli! Beniaminek postawił się "Azzurrim"

PA


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL