Reklama

Reklama

  • 1 .Inter Mediolan (46 pkt.)
  • 2 .AC Milan (42 pkt.)
  • 3 .SSC Napoli (39 pkt.)
  • 4 .Atalanta Bergamo (38 pkt.)
  • 5 .Juventus Turyn (34 pkt.)
  • 6 .AS Roma (32 pkt.)
  • 7 .ACF Fiorentina (32 pkt.)
  • 8 .Lazio Rzym (31 pkt.)

Artur Boruc chętnie wróciłby do Celticu Glasgow

Polski bramkarz Artur Boruc reprezentujący barwy Fiorentiny chętnie zamieniłby Włochy na Szkocję. Wszystko wskazuje na to, że latem Polak pożegna się z "Violą".

Boruc w 2010 podpisał kontrakt z włoską Fiorentiną, przechodząc za 3.6 miliona euro z Celticu Glasgow. W szkockim klubie Polak rozegrał pięć pełnych sezonów, gdzie trafił z warszawskiej Legii. Początkowo były bramkarz polskiej reprezentacji przegrywał miejsce w składzie zespołu z Florencji z francuskim golkiperem - Sebastianem Freyem. Szybko jednak stanął pomiędzy słupkami "Fioletowych" do czego przyczyniła się kontuzja Freya.

W trwającym sezonie, Polak wystąpił prawie we wszystkich meczach (opuścił tylko spotkanie z Romą) i jest pewnym punktem ekipy Delio Rossiego.

Reklama

Po niedawnych dobrych występach 32 - letniego Boruca (zwłaszcza przeciwko drużynie AC Milan) utrzymuje się wysoka cena za naszego rodaka, co zamierzają wykorzystać działacze z Fiorentiny w letnim okienku transferowym.

Dlaczego włodarze "Violii" najprawdopodobniej sprzedadzą latem Boruca? Umowa Polaka z klubem z Florencji wygaśnie w połowie roku 2013 i później będzie wolnym zawodnikiem.

Boruc jak na razie podchodzi do tematu bardzo spokojnie. W rozmowie z brytyjskim Daily Record wyznał, że najważniejsze teraz dla niego jest to, aby Fiorentina pozostała w "Serie A" (obecnie Viola zajmuje 16 miejsce w tabeli i ma trzy punkty przewagi nad pierwszym zespołem ze strefy spadkowej). Jednak jak sam przyznaje, gdyby doszło do rozstania z włoskim klubem, najchętniej wróciłby na wyspy do składu Celticu Glasgow.

"Teraz moim celem jest pomoc Fiorentinie w utrzymaniu. Oczywiście chciałbym wrócić do Celtiku. Bardzo tęsknie za Parkhead i życiem w Glasgow. Jeśli ktoś z Celticu będzie chciał ze mną rozmawiać na temat przyszłości, to jestem otwarty. Kto wie, co się stanie? Fajnie byłoby pewnego dnia znowu tam trafić" - wyznał Artur Boruc.

Polak zna też bardzo dobrze obecnego menedżera szkockiej jedenastki - Neila Lennona. Kiedy trafił do Celticu Lennon był liderem "The Boys". Boruc bardzo dobrze wspomina boiskową znajomość.

"On jest człowiekiem, który potrafi bardzo motywować. Był kapitanem Celticu, kiedy trafiłem do Szkocji. Pomógł mi się zaaklimatyzować w zespole i wykształcić na szkockich boiskach. Tłumaczył mi, co to znaczy być zawodnikiem Celticu. Jestem zachwycony, tym że jako szkoleniowiec wygrał mistrzostwo Szkocji, co wcale nie jest łatwe. Mam nadzieje, że Liga Mistrzów ponownie zagości na stadionie Celticu" - powiedział były reprezentacyjny bramkarz Artur Boruc.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama