Antonio Cassano po raz drugi rezygnuje z gry w Hellas Werona
To, co w ostatnich tygodniach wyprawia Antonio Cassano, jest prawdziwym rekordem transferowym! Były reprezentant Włoch podpisał kontrakt z Hellas Werona, po kilku dniach ogłosił zakończenie kariery, by odwołać to oświadczenie jeszcze tego samego dnia. Kiedy wydawało się, że beniaminek Serie A może jednak liczyć na Cassano, Włoch... po raz drugi ogłosił, że odchodzi.

Pewne jest jedno - Cassano ma nieprzeciętne umiejętności. Mimo 35 lat na karku, wciąż mógłby być niezwykle wartościowym graczem dla takiego klubu jak Hellas.
Fani z klubu z Werony byli zadowoleni, gdy 10 lipca były reprezentant Włoch podpisał roczny kontrakt. Osiem dni później byli jednak w szoku, po tym, jak piłkarz ogłosił, że kończy karierę, bo nie chce tęsknić za rodziną.
Kilka godzin później klub zwołał jednak konferencję prasową, na której Cassano tłumaczył, że zmienia zdanie i jednak zostaje w klubie. "Decyzja, którą podjąłem, była szalona. Chcę zaliczyć znakomity sezon w tym klubie" - zapewniał fanów.
Nie minął jednak tydzień, a Cassano znów zmienił zdanie!
"Z głową tego gościa nie jest w porządku, nawet pomimo tego, że fizycznie jest w bardzo dobrej formie" - ostro skomentował prezydent klubu Maurizio Setti, którego cytuje dailymail.uk.com.
Cassano był piłkarzem wielkich klubów: Realu Madryt, Romy, Milanu czy Interu. W barwach reprezentacji Włoch wystąpił w 39 meczach, w których zdobył 10 bramek.
Zdobył mistrzostwo Hiszpanii i Włoch, a także wicemistrzostwo Europy, ale lista jego sportowych sukcesów byłaby zdecydowanie dłuższa, gdyby nie krnąbrny charakter. Piłkarz sam zresztą to przyznał, pisząc w swojej biografii, że gdyby nie futbol, to pewnie skończyłby jako kryminalista.
MZ







