Reklama

Reklama

Liga serbska - 6. kolejka Super Ligi: FK Dinamo Vranje - Spartak Subotica 2-1 (0-1)

11 maja na Stadion YUMCO odbył się mecz 6. kolejki serbskiej Super Ligi pomiędzy drużynami Dinamo Vranje i Spartaka Subotica. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Dinamo Vranje 2-1. Na stadionie stawiło się 4 000 widzów.

11 maja  na Stadion YUMCO odbył się mecz  6. kolejki serbskiej Super Ligi pomiędzy drużynami Dinamo Vranje  i Spartaka Subotica. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Dinamo Vranje 2-1. Na stadionie stawiło się 4 000 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą cztery razy. Jedenastka Spartaka Subotica wygrała dwa razy, zremisowała raz, a przegrała tylko raz.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. W 20. minucie Nemanja Mladenović został zastąpiony przez Slavka Radovanovicia.

Na kwadrans przed końcem pierwszej połowy sędzia ukarał kartką Milana Marčicia, zawodnika Spartaka Subotica.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Spartaka Subotica w 34. minucie spotkania, gdy Milan Marčić zdobył pierwszą bramkę. Między 44. a 45. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom Spartaka Subotica i jedną drużynie przeciwnej.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Spartaka Subotica.

Na drugą połowę drużyna Dinamo Vranje wyszła w zmienionym składzie, za Lukę Ratkovica wszedł Marko Đurišić.

Kilka chwil później okazało się, że wysiłki podejmowane przez zespół Dinamo Vranje w końcu przyniosły efekt bramkowy. W 47. minucie Lefteris Matsoukas wyrównał wynik meczu. To pierwszy gol tego zawodnika w bieżącym sezonie, dla napastnika, to nie jest dobry rezultat.

W 48. minucie kartkę dostał Đorđe Radovanović z zespołu gości.

Szybko po stracie bramki jedenastka gospodarzy objęła prowadzenie. Kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy wynik ustalił Danijel Gašić.

Chwilę później trener Dinamo Vranje postanowił bronić wyniku. W 53. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Davora Nedeljkovicia wszedł Božidar Veškovac, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi gospodarzy utrzymać prowadzenie. W 57. minucie Nemanja Tekijaški został zmieniony przez Slađana Rakicia, a za Đorđe Radovanovicia wszedł na boisko Stefan Šormaz, co miało wzmocnić jedenastkę Spartaka Subotica. Trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Željka Dimitrova na Miloša Anticia w 76. minucie. W 85. minucie arbiter pokazał kartkę Luce Cucinowi, piłkarzowi gości.

Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 2-1.

Drużyna Dinamo Vranje była w posiadaniu piłki przez 61 procent czasu gry, przełożyło się to na zwycięstwo w tym meczu.

Zespół Spartaka Subotica zagrał bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Sędzia starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów piłkarzy. Zawodnicy Dinamo Vranje obejrzeli w meczu jedną żółtą kartkę, natomiast ich przeciwnicy pięć.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany.

19 maja zespół Spartaka Subotica rozegra kolejny mecz u siebie. Jego przeciwnikiem będzie FK Voždovac. Tego samego dnia FK Bačka Palanka będzie gościć jedenastkę Dinamo Vranje.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL