Reklama

Reklama

Liga rumuńska - 9. kolejka Ligi I: Dinamo Bukareszt - CS Gaz Metan Mediaş 2-0 (0-0)

10 maja na Stadionul Ştefan cel Mare w Bukareszcie odbyło się spotkanie 9. kolejki rumuńskiej Ligi I pomiędzy drużynami Dinamo i Gaz Metan. Mecz zakończył się zwycięstwem Dinamo 2-0. Na stadionie zasiadło 841 widzów.

10 maja  na Stadionul Ştefan cel Mare w Bukareszcie odbyło się spotkanie  9. kolejki rumuńskiej Ligi I pomiędzy drużynami Dinamo  i Gaz Metan. Mecz zakończył się zwycięstwem Dinamo 2-0. Na stadionie zasiadło 841 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 29 pojedynków drużyna Dinamo wygrała 17 razy i zanotowała sześć porażek oraz sześć remisów.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Między 20. a 40. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki piłkarzom Dinamo i dwie drużynie przeciwnej.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

W 51. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Luísa Aurélia, piłkarza gości.

Dopiero w drugiej połowie Mattia Montini wywołał eksplozję radości wśród kibiców Dinamo, zdobywając bramkę w 56. minucie starcia. Można się było tego spodziewać, w tym sezonie jest naprawdę skuteczny i wielokrotnie trafiał do siatki rywali. Ma już na swoim koncie 11 strzelonych goli. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Cristovao.

W 59. minucie Rédà Jaadi zastąpił Nabila Jaadiego. W następstwie utraty gola trener Gaz Metan postanowił zagrać agresywniej. W 63. minucie zmienił obrońcę Boubacara Fofanę i na pole gry wprowadził napastnika Yazalde'a, który w bieżącym sezonie ma na koncie już trzy bramki. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. W tej samej minucie w drużynie Gaz Metan doszło do zmiany. Sebastian Mailat wszedł za Dariusa Olaru.

Chwilę później trener Dinamo postanowił bronić wyniku. W 67. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Mamoutou N'Diayego wszedł Facundo Mallo, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie gospodarzy utrzymać prowadzenie. Mimo postawienia na obronę drużynie gospodarzy udało się strzelić gola i wygrać. Na 16 minut przed zakończeniem drugiej połowy żółtą kartkę otrzymał Facundo Mallo z Dinamo. W 79. minucie w zespole Gaz Metan doszło do zmiany. Ely Fernandes wszedł za Davida Caiado.

Drużyna Gaz Metan ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystał zespół gospodarzy, zdobywając kolejną bramkę. Gola na 2-0 strzelił po raz drugi na 10 minut przed zakończeniem meczu Mattia Montini. Przy strzeleniu gola pomagał Deian Sorescu.

W 83. minucie żółtą kartkę dostał Damien Dussaut z drużyny gospodarzy. W tej samej minucie w zespole Dinamo doszło do zmiany. Ionuț Șerban wszedł za Mattię Montiniego. Na trzy minuty przed zakończeniem pojedynku czerwoną kartkę obejrzał Damien Dussaut, tym samym drużyna gospodarzy musiała końcówkę grać w dziesiątkę, mimo to zdołała jeszcze poprawić wynik.

W trzeciej minucie doliczonego czasu gry arbiter pokazał żółtą kartkę Mariowi Rondónowi, zawodnikowi Gaz Metan. Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 2-0.

Sędzia przyznał pięć żółtych kartek i jedną czerwoną piłkarzom Dinamo, natomiast zawodnikom gości pokazał cztery żółte.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy wtorek drużyna Gaz Metan rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie FC Politehnica Iași. Natomiast w środę AFC Hermannstadt Sibiu będzie gościć drużynę Dinamo.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL