Reklama

Reklama

Liga rumuńska - 8. kolejka Ligi I: FC Viitorul - Sepsi OSK Sfântu Gheorghe 3-1 (0-0)

4 maja na Stadionul Central w Ovidiu odbył się pojedynek 8. kolejki rumuńskiej Ligi I pomiędzy drużynami FC Viitorul i Sepsi. Starcie zakończyło się zwycięstwem FC Viitorul 3-1. Na stadionie stawiło się 2 500 widzów.

4 maja  na Stadionul Central w Ovidiu odbył się pojedynek  8. kolejki rumuńskiej Ligi I pomiędzy drużynami FC Viitorul  i Sepsi. Starcie zakończyło się zwycięstwem FC Viitorul 3-1. Na stadionie stawiło się 2 500 widzów.

Już w początkowych minutach meczu dokonano zmiany. W 13. minucie za Carla Casapa wszedł Andrei Tîrcoveanu.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Wysiłki podejmowane przez jedenastkę Sepsi w końcu przyniosły efekt bramkowy. W pierwszych minutach drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Yasin Hamed. Przy strzeleniu gola asystę zaliczył Dylan Flores.

Drużyna gospodarzy nie zraziła się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki szybko przyniosły efekt. W 51. minucie bramkę wyrównującą zdobył Andreas Calcan. To pierwszy gol tego piłkarza w bieżącym sezonie, dla napastnika, to nie jest dobry rezultat. W zdobyciu bramki pomógł George Ganea.

Reklama

W 62. minucie w zespole Sepsi doszło do zmiany. Bryan Nouvier wszedł za Gabriela Vaszvariego. Chwilę później trener Sepsi postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 67. minucie na plac gry wszedł Joseph Mensah, a murawę opuścił Dylan Flores.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników FC Viitorul w 68. minucie spotkania, gdy Andreas Calcan zdobył drugą bramkę. Bramka padła po podaniu Erica de Oliveiry.

Na 20 minut przed zakończeniem drugiej połowy w drużynie Sepsi doszło do zmiany. Florin Ștefan wszedł za Abouda Khamisa. A trener FC Viitorul wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Rivaldinha. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy i ma na koncie dwa strzelone gole. Murawę musiał opuścić George Ganea. To była dobra decyzja, ponieważ jego jedenastce udało się strzelić kolejną bramkę. W 74. minucie w zespole FC Viitorul doszło do zmiany. Alexi Pitu wszedł za Andreasa Calcana.

Drużyna gości ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystała jedenastka FC Viitorul, strzelając kolejnego gola. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania wynik ustalił Eric de Oliveira. Asystę przy bramce zanotował Bas Kuipers.

W 85. minucie karnego dla FC Viitorul nie wykorzystał Alexi Pitu. Bramkarz wykazał się świetnym refleksem na linii bramkowej. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 3-1.

Arbiter nie pokazał żadnych kartek, mimo zdarzających się fauli.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę jedenastka Sepsi rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Steaua Bukareszt. Tego samego dnia FC Astra Ploeszti zagra z zespołem FC Viitorul na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL