Reklama

Reklama

Liga rumuńska - 7. kolejka Ligi I: AFC Botoşani - FC Politehnica Iași 3-0 (2-0)

W pojedynku 7. kolejki rumuńskiej Ligi I, który rozegrany został 28 kwietnia, drużyna Botoşani wygrała z CSM Politehnica 3-0 (2-0). Mecz na Stadionul Municipal obejrzało 3 000 widzów.

W  pojedynku 7. kolejki rumuńskiej Ligi I, który rozegrany został 28 kwietnia, drużyna Botoşani wygrała  z CSM Politehnica  3-0 (2-0). Mecz na Stadionul Municipal obejrzało 3 000 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 19 razy. Drużyna CSM Politehnica wygrała aż 10 razy, zremisowała pięć, a przegrała tylko cztery.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom CSM Politehnica: Florinowi Gardosowi w 29. i Platiniemu w 30. minucie.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Botoşani w 31. minucie spotkania, gdy Lóránd-Levente Fülöp strzelił z karnego pierwszego gola. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego szóste trafienie w sezonie.

Na 10 minut przed zakończeniem pierwszej połowy żółtą kartkę otrzymał Andrei Patache z drużyny gospodarzy.

Zespół gości ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna Botoşani, zdobywając kolejną bramkę. Gola na 2-0 strzelił ponownie w 45. minucie Lóránd-Levente Fülöp.

W 46. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Willy'ego Semedo z CSM Politehnica, a w 53. minucie Jonathana Emanuela z drużyny przeciwnej. Na drugą połowę zespół CSM Politehnica wyszedł w zmienionym składzie, za Francisca Cristeę wszedł Ionuţ Panţîru.

W 55. minucie w drużynie Botoşani doszło do zmiany. Lossémy Karaboué wszedł za Andreia Patache'a. W tej samej minucie trener CSM Politehnica postanowił skorzystać ze swojego jokera i na plac gry wszedł Lewis Mbah, a murawę opuścił Florin Gardos. W 57. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Mădălina Mihăescu, piłkarza CSM Politehnica.

W 66. minucie Andrei Sin został zastąpiony przez João Teixeirę. A trener Botoşani wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Răzvana Oaidę. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Hervin Ongenda. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić trzeciego gola. Na kwadrans przed zakończeniem meczu w zespole Botoşani doszło do zmiany. Mihai Roman wszedł za Lóránda-Levente'a Fülöpa.

W 80. minucie arbiter pokazał żółtą kartkę Laurențiu Rusowi, zawodnikowi gości. W tej samej minucie sędzia wyrzucił z boiska Marcela Holzmanna z Botoşani. W 86. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Lossémy'ego Karabouégo z Botoşani, a w drugiej minucie doliczonego czasu starcia Ionuţa Panţîru z drużyny przeciwnej.

W trzeciej minucie doliczonego czasu spotkania karnego dla Botoşani nie wykorzystał Mihai Roman strzelając obok bramki.

Dopiero w drugiej połowie Cătălin Golofca wywołał eksplozję radości wśród kibiców Botoşani, zdobywając kolejną bramkę w czwartej minucie doliczonego czasu meczu pojedynku. Asystę przy golu zaliczył Mihai Roman.

Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 3-0.

Piłkarze Botoşani dostali w meczu trzy żółte kartki oraz jedną czerwoną, a ich przeciwnicy sześć żółtych.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek drużyna Botoşani zawalczy o kolejne punkty na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie CS Concordia Chiajna. Natomiast w niedzielę FC Voluntari będzie gościć drużynę CSM Politehnica.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL