Reklama

Reklama

Liga rumuńska - 3. kolejka Ligi I: FC Astra Ploeszti - Sepsi OSK Sfântu Gheorghe 2-2 (1-1)

W meczu 3. kolejki rumuńskiej Ligi I, który rozegrany został 13 września, drużyna FC Astra zremisowała z Sepsi 2-2 (1-1). Starcie odbyło się na Stadionul Marin Anastasovici w Giurgiu.

W  meczu 3. kolejki rumuńskiej Ligi I, który rozegrany został 13 września, drużyna FC Astra zremisowała  z Sepsi  2-2 (1-1). Starcie odbyło się na Stadionul Marin Anastasovici w Giurgiu.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą dziewięć razy. Drużyna FC Astra wygrała aż cztery razy, zremisowała trzy, a przegrała tylko dwa.

Nie wszyscy kibice zajęli swoje miejsca na stadionie, a doszło do pierwszej zmiany na boisku. W dziewiątej minucie Vlad Mitrea został zmieniony przez Bryana Nouviera.

Po kwadransie gry w drużynie FC Astra doszło do zmiany. Takayuki Seto wszedł za Gabriela Șerbana.

W pierwszych minutach meczu to piłkarze FC Astra otworzyli wynik. W tej samej minucie bramkę zdobył Valentin Gheorghe. Przy strzeleniu gola asystował David Bruno.

Reklama

Zawodnicy gości szybko odpowiedzieli strzeleniem gola. W 24. minucie bramkę wyrównującą zdobył Rachid Bouhenna. Asystę zanotował Bogdan Mitrea.

Jedyną żółtą kartkę w pierwszej połowie arbiter przyznał Adnanowi Aganoviciowi z Sepsi. Była to 45. minuta spotkania. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1-1.

Dalsze wysiłki podejmowane przez zespół FC Astra przyniosły efekt bramkowy. W 48. minucie Valentin Gheorghe po raz drugi pokonał bramkarza zmieniając wynik na 2-1. Asystę przy golu zaliczył Takayuki Seto.

Trener Sepsi postanowił zagrać agresywniej. W 60. minucie zmienił pomocnika Nicolae Carnata i na pole gry wprowadził napastnika Mariusa Ștefănescu. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Nie mylił się, jego zespół zdołał zdobyć bramkę, odrobić straty i zremisować. Między 70. a 84. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując cztery żółte kartki piłkarzom FC Astra i jedną drużynie przeciwnej. Na cztery minuty przed zakończeniem pojedynku drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną dostał Valentin Gheorghe z zespołu FC Astra i musiał opuścić boisko. Wcześniejszą kartkę ten piłkarz dostał w 84. minucie.

Po chwili trener FC Astra postanowił bronić wyniku. W 90. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Denisa Alibca wszedł Marius Gaman, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Niestety, starania trenera spaliły na panewce. Drużyna gospodarzy nie obroniła wyniku i ostatecznie zremisowała mecz. W doliczonej pierwszej minucie spotkania arbiter pokazał żółtą kartkę Mariusowi Ștefănescu z drużyny gości.

Zawodnicy gości nie zrazili się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszyli do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki przyniosły efekt. Cztery minuty później wynik ustalił Pavol Szafranko. Bramka padła po podaniu Bogdana Mitrei.

Do końca meczu rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 2-2.

Przewaga zespołu Sepsi w posiadaniu piłki była ogromna (61 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze tylko zremisowali.

Zespół Sepsi zagrał bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Sędzia starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów zawodników. Piłkarze FC Astra obejrzeli w meczu cztery żółte kartki i jedną czerwoną, natomiast ich przeciwnicy trzy żółte.

Drużyna gospodarzy wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast zespół Sepsi wymienił pięciu zawodników.

Już w najbliższy piątek drużyna FC Astra zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej rywalem będzie CFR 1907 Kluż. Natomiast w sobotę FC Viitorul Constanţa zagra z zespołem Sepsi na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama