Reklama

Reklama

Liga rumuńska - 3. kolejka Ligi I: FC Astra Ploeszti - CS Gaz Metan Mediaş 0-0

15 czerwca na Stadionul Marin Anastasovici w Giurgiu odbyło się starcie 3. kolejki rumuńskiej Ligi I pomiędzy drużynami FC Astra i Gaz Metan. Pojedynek zakończył się remisem 0-0.

15 czerwca  na Stadionul Marin Anastasovici w Giurgiu odbyło się starcie  3. kolejki rumuńskiej Ligi I pomiędzy drużynami FC Astra  i Gaz Metan. Pojedynek zakończył się remisem 0-0.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 24 mecze zespół FC Astra wygrał dziewięć razy i zanotował sześć porażek oraz dziewięć remisów.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w drugim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Między 22. a 32. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom Gaz Metan i jedną drużynie przeciwnej.

Reklama

Na pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy czerwoną kartkę obejrzał Nicolao Dumitru, tym samym zespół gości musiał większość mecz grać w dziesiątkę, ale utrzymał korzystny wynik. W 41. minucie Albert Tivadar został zmieniony przez Denisa Alibca. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Drugą połowę drużyna Gaz Metan rozpoczęła w zmienionym składzie, za Mihaiego Velisara wszedł Roberto Romeo. Na drugą połowę zespół Gaz Metan wyszedł w zmienionym składzie, za Sergiu Ciocana wszedł Stephan Drăghici.

W 48. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Ionuța Lariego, zawodnika Gaz Metan. Niedługo później trener FC Astra postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 63. minucie na plac gry wszedł Mihai Radut, a murawę opuścił Valentin Gheorghe. W 65. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Takayukiego Setę z FC Astra, a w 74. minucie Mariusa Constantina z drużyny przeciwnej.

Trener Gaz Metan postanowił zagrać agresywniej. W 84. minucie zmienił obrońcę Gabriela Mourę i na pole gry wprowadził napastnika Ely'ego Fernandesa, który w bieżącym sezonie ma na koncie jedną bramkę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. W doliczonej drugiej minucie spotkania w drużynie Gaz Metan doszło do zmiany. Răzvan Popa wszedł za Sergiu Bușa.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Sędzia pokazał cztery żółte kartki i jedną czerwoną piłkarzom gości, natomiast zawodnikom FC Astra przyznał dwie żółte.

Oba zespoły wymieniły po pięciu zawodników.

Już w najbliższą sobotę drużyna Gaz Metan zawalczy o kolejne punkty w Bukareszcie. Jej rywalem będzie Steaua Bukareszt. Tego samego dnia Universitatea Craiova 1948 Club Sportiv będzie gościć drużynę FC Astra.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL