Reklama

Reklama

Liga rumuńska - 26. kolejka Ligi I: AFC Botoşani - ACSM Politehnica Iași 2-1 (0-1)

W spotkaniu 26. kolejki rumuńskiej Ligi I, które rozegrane zostało 24 lutego, zespół Botoşani zwyciężył z CSM Politehnica 2-1 (0-1). Mecz na Stadionul Municipal obejrzało 1 300 widzów.

W  spotkaniu 26. kolejki rumuńskiej Ligi I, które rozegrane zostało 24 lutego, zespół Botoşani zwyciężył  z CSM Politehnica  2-1 (0-1). Mecz na Stadionul Municipal obejrzało 1 300 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 22 mecze drużyna CSM Politehnica wygrała 10 razy i zanotowała siedem porażek oraz pięć remisów.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w drugim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Po nieciekawym początku meczu to piłkarze CSM Politehnica otworzyli wynik. Po pół godzinie gry na listę strzelców wpisał się Michael Omoh. Asystę zanotował Platini.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki CSM Politehnica.

Drugą połowę drużyna Botoşani rozpoczęła w zmienionym składzie, za Maria Ebenhofera wszedł Alessio Carlone. Trener Botoşani postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 46. minucie na plac gry wszedł Hamidou Keyta, a murawę opuścił Stefan Ashkovski. Hamidou Keyta bardzo przysłużył się swojej drużynie strzelając jednego gola. Była to jego pierwsza bramka w tegorocznych rozgrywkach.

Wysiłki podejmowane przez zespół Botoşani w końcu przyniosły efekt bramkowy. W 47. minucie Hamidou Keyta wyrównał wynik meczu. Przy strzeleniu gola asystę zaliczył Alexandru Țigănașu.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Botoşani w 55. minucie spotkania, gdy Marko Dugandžić strzelił drugiego gola. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego czwarte trafienie w sezonie. Bramka padła po podaniu Jonathana Emanuela.

W następstwie utraty gola trener CSM Politehnica postanowił zagrać agresywniej. W 56. minucie zmienił pomocnika Ovidiu Horșię i na pole gry wprowadził napastnika Lucasa Chacanę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością. W 66. minucie Andrei Cristea został zmieniony przez Mouhamadou Habibou. Od 77. minuty sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej.

W 78. minucie Platini został zmieniony przez Aleksandru Longhera, co miało wzmocnić zespół CSM Politehnica. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Jonathana Emanuela na Juana Casciniego. Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 2-1.

Arbiter pokazał dwie żółte kartki zawodnikom Botoşani, natomiast piłkarzom gości przyznał jedną.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek drużyna CSM Politehnica rozegra kolejny mecz na wyjeździe. Jej rywalem będzie Sepsi OSK Sfântu Gheorghe. Natomiast w sobotę Steaua Bukareszt zagra z jedenastką Botoşani na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL