Reklama

Reklama

Liga rumuńska - 24. kolejka Ligi I: Sepsi - CSM Politehnica 1-0 (0-0)

9 lutego na Stadionul Municipal w Sfântu Gheorghe odbył się pojedynek 24. kolejki rumuńskiej Ligi I pomiędzy drużynami Sepsi i CSM Politehnica. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Sepsi 1-0. Na stadionie zasiadło 2 700 widzów.

9 lutego  na Stadionul Municipal w Sfântu Gheorghe odbył się pojedynek  24. kolejki rumuńskiej Ligi I pomiędzy drużynami Sepsi  i CSM Politehnica. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Sepsi 1-0. Na stadionie zasiadło 2 700 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą pięć razy. Jedenastka Sepsi wygrała aż trzy razy, zremisowała dwa, nie przegrywając żadnego spotkania.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. Między szóstą a 23. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki piłkarzom gości i jedną drużynie przeciwnej.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

Reklama

Trener Sepsi wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Ronalda Deaconu. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy. Murawę musiał opuścić Istvan Fülöp. To była dobra decyzja, ponieważ jego zespołowi udało się strzelić zwycięskiego gola. W 56. minucie Andrei Cristea zastąpił Kevina Luckassena.

Na 22 minuty przed zakończeniem drugiej połowy kartkę dostał Andrei Radu z CSM Politehnica. Niedługo później trener CSM Politehnica postanowił bronić wyniku. W 82. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Ovidiu Horșię wszedł Răzvan Onea, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Niestety, starania trenera spaliły na panewce. Jedenastka gości nie obroniła wyniku i ostatecznie przegrała mecz.

Zespołowi gospodarzy w końcu udało się pokonać bramkarza rywali. Z przebiegu meczu wynikało, że ta bramka im się należała. Było już dziewięć celnych strzałów na bramkę przeciwnika i w końcu piłka wpadła do siatki. W 84. minucie wynik ustalił Pavol Szafranko.

W doliczonej drugiej minucie meczu kartkę dostał Florin Ștefan, zawodnik gospodarzy.

Jedenastka Sepsi zdominowała rywali na boisku. Przeprowadziła o wiele więcej groźnych ataków na bramkę przeciwników, oddała dziewięć celnych strzałów.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Sędzia w pierwszej połowie przyznał trzy żółte kartki piłkarzom CSM Politehnica, natomiast w drugiej jedną. Zawodnicy gospodarzy otrzymali w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, a w drugiej dostali tyle samo.

Drużyna Sepsi w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka gości w drugiej połowie wymieniła dwóch zawodników.

Już w najbliższą sobotę drużyna CSM Politehnica rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Universitatea Craiova 1948 Club Sportiv. Natomiast 16 lutego AFC Botoşani zagra z drużyną Sepsi na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama