Reklama

Reklama

Liga rumuńska - 10. kolejka Ligi I: FC Dunărea Călăraşi - AFC Botoşani 0-2 (0-2)

14 maja na Stadionul Central Ion Comşa odbyło się spotkanie 10. kolejki rumuńskiej Ligi I pomiędzy drużynami Dunărea Călăraşi i Botoşani. Mecz zakończył się zwycięstwem Botoşani 2-0. Pojedynek obejrzało 1 000 widzów.

14 maja  na Stadionul Central Ion Comşa odbyło się spotkanie  10. kolejki rumuńskiej Ligi I pomiędzy drużynami Dunărea Călăraşi  i Botoşani. Mecz zakończył się zwycięstwem Botoşani 2-0. Pojedynek obejrzało 1 000 widzów.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą trzy razy. Drużyna Dunărea Călăraşi wygrała dwa razy, a przegrała tylko raz.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Botoşani w 29. minucie spotkania, gdy Lóránd-Levente Fülöp zdobył z karnego pierwszą bramkę. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego ósme trafienie w sezonie.

Reklama

Sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom Dunărea Călăraşi: Gabrielowi Iancu w 33. i Srdjanowi Luchinowi w 45. minucie.

Drużyna Dunărea Călăraşi ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystał zespół gości, strzelając kolejnego gola. W tej samej minucie wynik na 0-2 podwyższył Cătălin Golofca. To już szóste trafienie tego piłkarza w sezonie. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Lóránd-Levente Fülöp.

Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0-2.

Drugą połowę drużyna Dunărea Călăraşi rozpoczęła w zmienionym składzie, za Steliana Filipa wszedł Gaston Mendy. Trener Dunărea Călăraşi postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 46. minucie na plac gry wszedł Valentin Munteanu, a murawę opuścił Cristian Sîrghi.

W 68. minucie Conor Henderson zastąpił Ianisa Stoicę. W 69. minucie arbiter wręczył kartkę Mihaiemu Romanowi z jedenastki gości. Kibice Botoşani nie mogli już doczekać się wprowadzenia Răzvana Oaidę. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Mihai Roman.

Od 79. minuty sędzia starał się uspokoić grę pokazując cztery żółte kartki piłkarzom gości i jedną drużynie przeciwnej.

Zawodnicy Dunărea Călăraşi obejrzeli w meczu trzy żółte kartki, natomiast ich przeciwnicy pięć.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek jedenastka Botoşani zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej rywalem będzie CS Gaz Metan Mediaş. Natomiast w niedzielę FC Voluntari będzie gościć zespół Dunărea Călăraşi.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL