Reklama

Reklama

Liga rumuńska - 1. kolejka Ligi I: FC Viitorul Constanţa - FC Voluntari 0-0

29 lutego na Stadionul Central w Ovidiu odbyło się starcie 1. kolejki rumuńskiej Ligi I pomiędzy drużynami FC Viitorul i FC Voluntari. Spotkanie zakończyło się remisem 0-0. Na stadionie stawiło się 872 widzów.

29 lutego  na Stadionul Central w Ovidiu odbyło się starcie  1. kolejki rumuńskiej Ligi I pomiędzy drużynami FC Viitorul  i FC Voluntari. Spotkanie zakończyło się remisem 0-0. Na stadionie stawiło się 872 widzów.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 15 razy. Drużyna FC Viitorul wygrała aż 11 razy, zremisowała dwa, a przegrała tylko dwa.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. W 11. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Marca Dulcę z FC Viitorul, a w 18. minucie Alexandru Pașcanu z drużyny przeciwnej.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Drugą połowę zespół FC Viitorul rozpoczął w zmienionym składzie, za Marca Dulcę wszedł Jacques Zoua. W 57. minucie Alexandru Tudorie został zmieniony przez Marka Simonovskiego.

Reklama

Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom FC Viitorul: Cristianowi Ganei w 60. i Sebastianowi Mladenowi w 66. minucie. W 69. minucie w drużynie FC Viitorul doszło do zmiany. Malcom Edjouma wszedł za Cosmina Mateiego. Trener FC Viitorul postanowił zagrać agresywniej. W 76. minucie zmienił pomocnika Aureliana Chitu i na pole gry wprowadził napastnika George'a Ganeę, który w bieżącym sezonie ma na koncie trzy gole. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością.

Chwilę później trener FC Voluntari postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 77. minucie zastąpił zmęczonego Moussę Sanoha. Na boisko wszedł Cristian Costin, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. Na dziewięć minut przed zakończeniem pojedynku w drużynie FC Voluntari doszło do zmiany. Andraż Struna wszedł za Claudiu Belu.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Zawodnicy gospodarzy dostali w meczu trzy żółte kartki, a ich przeciwnicy jedną.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę zespół FC Viitorul zawalczy o kolejne punkty na wyjeździe. Jego rywalem będzie FC Academica Clinceni. Natomiast 9 marca AFC Hermannstadt Sibiu zagra z jedenastką FC Voluntari na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL