Reklama

Reklama

AFC Botoşani - Sepsi OSK Sfântu Gheorghe 2-1 (1-0). Liga rumuńska - 5. kolejka Ligi I

W meczu 5. kolejki rumuńskiej Ligi I, który rozegrany został 1 maja, zespół Botoşani wygrał z Sepsi 2-1 (1-0). Spotkanie odbyło się na Stadionul Municipal.

W  meczu 5. kolejki rumuńskiej Ligi I, który rozegrany został 1 maja, zespół Botoşani wygrał  z Sepsi  2-1 (1-0). Spotkanie odbyło się na Stadionul Municipal.

Jedenastka Botoşani przed meczem zajmowała piąte miejsce w tabeli, zatem musiała zdobywać punkty, żeby wyrwać się ze strefy spadkowej.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 10 razy. Drużyna Botoşani wygrała aż pięć razy, zremisowała cztery, a przegrała tylko raz.

Już w początkowych minutach meczu dokonano zmiany. Kibice Botoşani nie mogli już doczekać się wprowadzenia Sekou Camarę. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy 10 razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Alexandru-Simi Caia. To była dobra decyzja, ponieważ jego zespołowi udało się strzelić dającego prowadzenie gola.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Botoşani w 15. minucie spotkania, gdy Hervin Ongenda zdobył pierwszą bramkę. To pierwszy gol tego piłkarza w bieżącym sezonie, dla napastnika, to nie jest dobry rezultat. Asystę zaliczył Andrei Patache.

Trener Sepsi postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 23. minucie na plac gry wszedł Adnan Aganović, a murawę opuścił Balázs Csiszér. Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom Botoşani: Hervinowi Ongendzie w 34. i Eduardowi Florescu w 38. minucie. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Botoşani.

Na drugą połowę jedenastka Sepsi wyszła w zmienionym składzie, za Lóránta Kovácsa, Bryana Nouviera weszli Anass Achahbar, Claudiu Petrila. Także w zespole Botoşani w czasie przerwy zaszły zmiany, za Christophera Brauna wszedł Realdo Fili.

Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach po przerwie, a już padła kolejna bramka w tym spotkaniu. W 49. minucie wynik na 2-0 podwyższył Realdo Fili. Można się było tego spodziewać, w tym sezonie jest naprawdę skuteczny i wielokrotnie trafiał do siatki rywali. Ma już na swoim koncie siedem strzelonych goli. Asystę przy bramce zaliczył Hervin Ongenda.

W 54. minucie gola samobójczego strzelił zawodnik Botoşani Andrei Patache. W 56. minucie Nicolae Păun został zastąpiony przez Branislava Ninaja.

Między 62. a 85. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki zawodnikom gospodarzy i dwie drużynie przeciwnej. Jedenastce Sepsi zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem drużyny Botoşani.

Jedenastka Botoşani była w posiadaniu piłki przez 100 procent czasu gry, przełożyło się to na zwycięstwo w tym starcie.

Arbiter przyznał pięć żółtych kartek zawodnikom Botoşani, a piłkarzom gości pokazał dwie.

Obie drużyny dokonały po pięć zmian.

Już w najbliższą środę zespół Sepsi rozegra kolejny mecz u siebie. Jego rywalem będzie Universitatea Craiova 1948 Club Sportiv. Natomiast w czwartek Steaua Bukareszt zagra z jedenastką Botoşani na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL