Reklama

Reklama

Ujemne punkty w lidze. Zielony stolik i donosy

Pogoń Siedlce postanowiła walczyć w Ekstralidze rugby nie tylko na boisku. Jako oręż używa donosów dotyczących kontrkandydata w walce o utrzymanie - Posnanii Poznań.

Tuż przed rozpoczęciem sezonu ligowego w rugby pisaliśmy w zapowiedzi rozgrywek: - Na starcie Ekstraligi mamy nadzieję, że o ligowe punkty będzie się walczyć się tylko na zielonej murawie, a nie przy zielonym stoliku - tej drugiej opcji było stanowczo zbyt wiele w poprzednim sezonie.

Minęły cztery rundy spotkań najwyższego szczebla rozgrywek i niestety mamy już powtórkę z rozrywki. O ile na szczycie tabeli walka jest ciekawa i wyrównana - nie ma zespołu z kompletem wygranych, a pierwszą szóstkę dzielą tylko cztery punkty, to na dole już gotuje się od zagrywek pozaboiskowych.

Reklama

W pierwszej kolejce rozgrywek urzędujący mistrz Polski, Orkan Sochaczew rozbił ostatnią drużynę poprzedniego sezonu Posnanię Poznań aż 103:5. Pogrom! Ale ten mecz nie skończył się z ostatnim gwizdkiem, to byłoby za proste! Otóż Posnania za brak realizacji "programu młodzieżowiec" została ukarana ujemnym punktem. Poznański klub miał w składzie trzech, zamiast czterech młodzieżowców, stąd punkt ujemny. Co ciekawe, protestu nie złożył zwycięski w tym meczu Orkan (który oświadczył, że "nie ma zdania w tej sprawie"), a...Pogoń Siedlce która w ogóle nie brała udziału w tym meczu!

Jak pisze Posnania na swoje stronie na facebooku: (...) okazało się, o tej sytuacji nie mieli pojęcia zawodnicy siedleckiego klubu, a kapitan zespołu przyznał, że jest mu z tego powodu wstyd. Jak widać, osoby zarządzające klubem z Siedlec nic sobie z tego nie zrobiły, ponieważ ten tydzień rozpoczął się kolejnym donosem ze strony naszego bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie. Tym razem przedmiotem sporu jest narodowość jednego z naszych młodzieżowców w meczu z Arką".

Przepisy są po to, by ich przestrzegać, ale rugbiści znani są z bycia "charakternym", dlatego widzimy lepsze sposoby na walkę o uniknięcie degradacji z Ekstraligi niż donoszenie do centrali. Całą sytuację Posnania skwitowała przerobionym obrazkiem z książki Jana Brzechwy pt. "Skarżypyta".

Tymczasem na weekend do Trójmiasta zjedzie się cała rugbowa Polska. Miały być huczne setne urodziny rugby w Polsce i mecz reprezentacji seniorów z Holandią na piłkarskim stadionie w Gdańsku, będzie nieco skromniej. W sobotę na stadionie Ogniwa Sopot mecz reprezentacji Polski U23 i U20, a w niedzielę na gdańskiej Polsat Plus Arenie Sprawozdawczo-Finansowe Walne Zebranie Delegatów Polskiego Związku Rugby. Z informacji przez nas uzyskanych wynika, że przełomu nie należy się spodziewać. Koalicja rządząca zdaje się mieć więcej szabel niż opozycja.

Maciej Słomiński, Interia



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL