Reklama

Reklama

Tragiczna śmierć rugbisty. 25-latek zginął w wypadku

Świat nowozelandzkiego rugby jest w żałobie - w wieku zaledwie 25 lat zginął Sean Wainui, gracz zespołu Bay of Plenty oraz członek kadry Māori All Blacks. Sportowiec, jak informuje m.in. CNN za lokalnymi mediami, stracił życie w wyniku wypadku samochodowego.

Sean Wainui stracił życie w poniedziałek, około godz. 07.50 czasu lokalnego. Miejscem wypadku był McLaren Falls Park znajdujący się w pobliżu miasta Tauranga, znajdującego się na nowozelandzkiej Wyspie Północnej.

Sean Wainui nie żyje. Federacja rugby potwierdza smutne wieści

Według doniesień ze strony policji kierowany przez sportowca pojazd miał uderzyć w drzewo, a sam rugbista zginął na miejscu. Jak dodaje CNN, formalne zidentyfikowanie ciała jeszcze nie nastąpiło, natomiast informację o śmierci zawodnika potwierdziła krajowa federacja rugby.

"Nasze myśli są z Seanem i jego rodziną, zwłaszcza z Paige, Kawawariki i Arahią (żoną oraz dwójką dzieci gracza - dop.) i oferujemy im nasze pełne wsparcie w najtrudniejszych czasach" -  powiedział szef New Zealand Rugby, Mark Robinson.

Reklama

Sean Wainui grał m.in. dla reprezentacji Maorysów

Wainui od 2021 roku był zawodnikiem ekipy Bay of Plenty, wcześniej występował m.in. dla The Chiefs i The Crusaders. Zaliczył także 10 występów dla kadry Māori All Blacks - nieoficjalnej nowozelandzkiej reprezentacji rugby składającej się jedynie z zawodników o maoryskich korzeniach.

"Uosabiał wszystko, czego można by było oczekiwać od zawodnika" - stwierdził Clayton McMillan, trener Chiefs oraz MAB.

PaCze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne