Reklama

Reklama

Rugby. Trener Lechii Gdańsk, Jurij Buchało: Utrzymać miejsce na podium

Rugbiści Lechii Gdańsk rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej Ekstraligi. Ich trener Jurij Buchało opowiada o planach i o tym, że będą musieli poszukać nowej "10".

Maciej Słomiński, Interia: Panie trenerze, rugbiści powoli budzą się z zimowego snu. Proszę opowiedzieć co słychać w Lechii Gdańsk?

Jurij Buchało, trener RC Lechia Gdańsk: - W grudniu moi zawodnicy trenowali indywidualnie. Od 7 stycznia zaczęliśmy zajęcia drużynowe. Treningi mamy trzy razy w tygodniu na tzw. "balonie" przy ul. Meissnera, teraz gdy nasza reprezentacja 7 kobiet wyjechała na turniej World Series do Hiszpanii być może uda nam się zwiększyć częstotliwość zajęć. Poza tym raz w tygodniu trenujemy indywidualnie i raz mamy zajęcia teoretyczne.

Reklama

To ciekawe. Szczególnie ta teoretyczna część.

- Grudzień spędziłem we Francji z Kasią Paszczyk, która wróciła do gry na najwyższym poziomie w Stade Rennais, drużynie z Elite 1. Mnie wydawało się, że wiem wiele o rugby, tymczasem gdy podpatrzyłem to co dzieje się we Francji, zdecydowałem się, by raz w tygodniu dzielić się wiedzą z moimi zawodnikami.

Rugby. Lechia Gdańsk chce utrzymać miejsce na podium Ekstraligi

W jakim składzie przygotowujecie się do rundy?

- Z oczywistych względów nie ma z nami zawodników z RPA, którzy na zimę wrócili do siebie. Plan jest taki, że w lutym mają przybyć do Gdańska. Nie wiadomo czy sytuacja pandemiczna pozwoli im na to. Wiemy, że Lusanda Xakwana podpisał kontrakt z jednym z klubów z RPA, dlatego będziemy szukać nowej "10" na jego miejsce.

Jeśli chodzi o zawodników polskich, czy tu zaszły jakieś zmiany personalne?

- Po kontuzji ma wrócić do gry, brat Kewina, Miłosz Bracik. Pod koniec rundy wiosennej zdrowy powinien być Igor Górniewicz. Do mojej dyspozycji będzie też Marek Płonka junior, którego z powodu kontuzji nie było w składzie pod koniec jesieni.

W ostatnich latach Lechia zaczęła słynąć ze szkolenia młodzieży. Czy ktoś z młodego narybku ma szansę zagrać w Ekstralidze na wiosnę.

- Jerzy Wojnicz to wciąż młody zawodnik, a już parę razy zagrał w podstawowym składzie i to w pierwszej linii młyna. W ostatnim meczu jesieni dobrze pokazał się Kuba Romanowicz, celnie kopał między słupy, a z tym elementem gry mieliśmy spore kłopoty. Z młodzieży wyróżniam Pawła Bystrzyńskiego, który uczestniczył w turniejach 7 i jednym meczu 15. Nie chcę przesadnie chwalić młodych, wiele pracy przed nimi, mają zasuwać, a nie dostawać laurki.

Jakie macie plany i cele na rundę wiosenną?

- To  zależy w jakim składzie do niej przystąpimy. Oczywiście chcielibyśmy utrzymać miejsce na podium, myślę że jest to realne, ale będę mądrzejszy bliżej rundy, wówczas zapraszam na rozmowę w sprawie celów sportowych.

Rozmawiał Maciej Słomiński

 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL