Reklama

Reklama

Heroiczna przegrana Polek w finale. Zabrakło tak niewiele

Reprezentacja Polski w rugby 7 kobiet pokonała w turnieju w Chile pięć kolejnych drużyn, by w finale ulec Japonii. Były to zawody kwalifikacyjne do HSBC World Series, w którym stały udział wywalczyły Azjatki. Ogromna szkoda, bo zabrakło bardzo niewiele. Jak znamy drużynę trenera Janusza Urbanowicza, nasze rugbistki nie spoczną aż nie dopną swego.

Reprezentacja Polski w rugby 7 kobiet pojechała na turniej kwalifikacyjny w Santiago de Chile w jasno określonym celu - okazać się najlepszym w stawce 12 drużyn i awansować na stałe w HSBC World Series - jak już wspominaliśmy na łamach Interii to ścisły top tej dyscypliny i rugbowa Formuła 1.

W kolejnych meczach Biało-Czerwone nie pozostawiały rywalkom złudzeń - pokonały w piątek Argentynę 36:5, Papuę - Nową Gwineę w rekordowym stosunku 71:0 (w tym meczu w 14 minut padło 13 przyłożeń). W sobotnich meczach pobiły najpierw Belgię 36:12, potem w ćwierćfinale turnieju Kolumbię 36:0, a następnie w niedzielę Chiny - to był zdecydowanie najcięższy mecz w drodze do finału, nasze zawodniczki przegrywały do przerwy 0:10, jednak w przerwie musiały paść mocne słowa, bo już po dwóch minutach drugiej części był remis, ostatecznie Polki po bardzo zaciętym boju odniosły wygraną 22:15.

Reklama

Wreszcie finał z Japonią i podobny scenariusz do tego półfinałowego - również 0:10 do przerwy, jednak druga połowa mimo heroicznych ataków Polek nie przyniosła wygranej. Japonki doskonale zamykały przestrzenie, ostatecznie wygrały 17:0 i to one zakwalifikowały się na stałe do cyklu turniejów World Series.

Na analizę przyjdzie zapewne czas, na razie fakty są takie, że po wygranej w mistrzostwach Europy i kwalifikacji do Pucharu Świata, naszym wspaniałym rugbistkom mimo doskonałej postawy w Chile nie udało awansować się do World Series. Jak znamy trenera Janusza Urbanowicza i jego drużynę - ekipa nie spocznie, dopóki nie dopnie swego.

Potwierdzają to słowa Natalii Pamięty: - Myślę, że dziś każda z nas ma dziś trochę złamane serce. Ostatni mecz był dla nas najważniejszy. Dałyśmy z siebie wszystko, ale nie zawsze można być najlepszym na boisku. Ruszamy do domu, trochę odetchniemy i wracamy na boisko. Przed nami Puchar Świata, na który bardzo czekamy. Do kwalifikacji wrócimy jeszcze w kwietniu. Będziemy ciężko pracować, żeby za rok dostać się do World Series - zapewniła.

Skład reprezentacji Polski w rugby 7 na turniej w Chile: Karolina Jaszczyszyn (kapitan), Anna Klichowska, Małgorzata Kołdej, Sylwia Witkowska, Natalia Pamięta, Katarzyna Paszczyk, Hanna Maliszewska, Julia Druzgała, Marta Morus, Patrycja Zawadzka, Tamara Czumer-Iwin, Julianna Schuster. Rezerwowe: Sandra Kłak, Aleksandra Lachowska, Martyna Wardaszka, Ilona Zaishliuk. Sztab: Janusz Urbanowicz - I trener, Jurij Buchało (w zastępstwie Tomasza Stępnia) - II trener, Agata Szczepańczyk - manager, Piotr Kwidziński - kierownik drużyny, Robert Cajzer - fizjoterapeuta.

Reklama

Reklama

Reklama