Reklama

Reklama

Liga rosyjska - 8. kolejka FNL: FK Orenburg - Szynnik Jarosław 3-0 (2-0)

9 września na Stadionie Gazovik w Rostoshi odbyło się starcie 8. kolejki rosyjskiej FNL pomiędzy drużynami Orenburga i Szynnika. Mecz zakończył się zwycięstwem Orenburga 3-0. Pojedynek obejrzało 574 widzów.

9 września  na Stadionie Gazovik w Rostoshi odbyło się starcie  8. kolejki rosyjskiej FNL pomiędzy drużynami Orenburga  i Szynnika. Mecz zakończył się zwycięstwem Orenburga 3-0. Pojedynek obejrzało 574 widzów.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 11 razy. Drużyna Orenburga wygrała aż siedem razy, zremisowała dwa, a przegrała tylko dwa.

Od pierwszych minut zespół Orenburga zawzięcie atakował bramkę przeciwników. Linia obrony drużyny Szynnika była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Orenburga w 28. minucie spotkania, gdy Nikolay Prudnikov strzelił pierwszego gola.

Zespół Szynnika ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała jedenastka gospodarzy, zdobywając kolejną bramkę. Na siedem minut przed zakończeniem pierwszej połowy wynik na 2-0 podwyższył Joel Fameyeh.

Reklama

Drugą połowę drużyna Szynnika rozpoczęła w zmienionym składzie, za Denisa Kutina, Eldara Nizamutdinova weszli Pavel Evseev, Nikita Golub. W 55. minucie Artem Samsonov został zmieniony przez Timura Pukhova.

W 61. minucie Aleksandr Nosov został zmieniony przez Dmitriego Samoylova, co miało wzmocnić jedenastkę Szynnika. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Aleksandra Ektova na Žigę Škoflek. Jedyną kartkę w meczu sędzia pokazał Andreyowi Malykhowi z Orenburga. Była to 71. minuta spotkania. Trener Orenburga wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Alekseya Skvortsova. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy. Murawę musiał opuścić Nikolay Prudnikov. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić trzecią bramkę.

Trzeba było trochę poczekać, aby Žiga Škoflek wywołał eksplozję radości wśród kibiców Orenburga, strzelając kolejnego gola w 77. minucie meczu. Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 3-0.

Arbiter nie ukarał piłkarzy Szynnika żadną kartką, natomiast zawodnikom gospodarzy przyznał jedną żółtą.

Oba zespoły wymieniły po pięciu zawodników w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL