Reklama

Reklama

Liga rosyjska - 30. kolejka Premier League: FK Orenburg - Spartak Moskwa 2-0 (1-0)

W meczu 30. kolejki rosyjskiej Premier League, który rozegrany został 26 maja, jedenastka Orenburga zwyciężyła ze Spartakiem 2-0 (1-0). Mecz na Stadionie Gazovik w Rostoshi obejrzało 6 927 widzów.

W  meczu 30. kolejki rosyjskiej Premier League, który rozegrany został 26 maja, jedenastka Orenburga zwyciężyła  ze Spartakiem  2-0 (1-0). Mecz na Stadionie Gazovik w Rostoshi obejrzało 6 927 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą cztery razy. Zespół Spartaka wygrał aż trzy razy, zremisował raz, nie przegrywając żadnego meczu.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Orenburga w ósmej minucie spotkania, gdy Ricardo Alves zdobył pierwszą bramkę. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego trzecie trafienie w sezonie.

Między 11. a 27. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Orenburga.

Reklama

Trener Spartaka postanowił zagrać agresywniej. W 57. minucie zmienił pomocnika Ayaza Gulieva i na pole gry wprowadził napastnika Georgiego Melkadzego. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością. W tej samej minucie trener Orenburga postanowił skorzystać ze swojego jokera i na plac gry wszedł Vadim Afonin, a murawę opuścił Saveliy Kozlov.

W 61. minucie Aleksandr Tashaev zastąpił Maksima Glushenkova. W 68. minucie Ricardo Alves został zmieniony przez Artyoma Kulisheva, co miało wzmocnić zespół Orenburga. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Naila Umyarova na Mikhaila Ignatova. Między 78. a 90. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej.

Dopiero pod koniec meczu Artyom Kulishev wywołał eksplozję radości wśród kibiców Orenburga, strzelając kolejnego gola w czwartej minucie doliczonego czasu spotkania pojedynku. Minutę później kartkę dostał Artyom Kulishev, piłkarz Orenburga.

W szóstej minucie doliczonego czasu gry w jedenastce Orenburga doszło do zmiany. Dmitri Andreev wszedł za Đorđe Despotovicia. Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 2-0.

Sędzia pokazał dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy w pierwszej połowie, natomiast w drugiej trzy. Piłkarze drużyny przeciwnej dostali w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, w drugiej również jedną.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama