Reklama

Reklama

Liga rosyjska - 30. kolejka Premier League: FK Anżi Machaczkała - Ural Jekaterynburg 0-2 (0-0)

26 maja na Anzhi-Arena w Kaspiysku odbył się mecz 30. kolejki rosyjskiej Premier League pomiędzy drużynami Anżi i Uralu. Starcie zakończyło się zwycięstwem Uralu 2-0. Spotkanie obejrzało 2 250 widzów.

26 maja  na Anzhi-Arena w Kaspiysku odbył się mecz  30. kolejki rosyjskiej Premier League pomiędzy drużynami Anżi  i Uralu. Starcie zakończyło się zwycięstwem Uralu 2-0. Spotkanie obejrzało 2 250 widzów.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 20 razy. Drużyna Uralu wygrała aż 10 razy, zremisowała cztery, a przegrała tylko sześć.

Sędzia musiał opanować emocje piłkarzy już na początku meczu. Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Petrusowi Boumalowi z Uralu. Była to 15. minuta pojedynku.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Drugą połowę drużyna Uralu rozpoczęła w zmienionym składzie, za Andreia Panyukova wszedł Anatoliy Katrich.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Uralu w 56. minucie spotkania, gdy Paweł Pogriebniak strzelił pierwszego gola. Asystę zaliczył Denis Kułakow.

Jedenastka gospodarzy ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystał zespół Uralu, zdobywając kolejną bramkę. W 59. minucie wynik ustalił Siergiej Bryzgałow. Przy strzeleniu gola asystował Marco Aratore.

W 66. minucie Apti Akhjadov zastąpił Magomeda Magomedova. W 74. minucie Petrus Boumal został zmieniony przez Artema Fidlera, co miało wzmocnić drużynę Uralu. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Pavela Dolgova na Andrésa Poncego. Na 12 minut przed zakończeniem starcia arbiter pokazał kartkę Magomedowi Magomedovowi, zawodnikowi Anżi.

Kibice Anżi nie mogli już doczekać się wprowadzenia Adłana Kacajewa. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy dziewięć razy. Murawę musiał opuścić Gamid Agalarov. Niedługo później trener Uralu postanowił bronić wyniku. W 90. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Marca Aratore'a wszedł Aleksandr Dantsev, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie gości utrzymać prowadzenie. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 0-2.

Piłkarze obu drużyn otrzymali po jednej żółtej kartce.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL