Reklama

Reklama

Liga rosyjska - 29. kolejka Premier League: Ural Jekaterynburg - Lokomotiw Moskwa 2-2 (1-1)

W spotkaniu 29. kolejki rosyjskiej Premier League, które rozegrane zostało 19 maja, drużyna Uralu zremisowała z Lokomotiwem 2-2 (1-1). Mecz na Ekaterinburg Arena w Jekaterynburg obejrzało 20 647 widzów.

W  spotkaniu 29. kolejki rosyjskiej Premier League, które rozegrane zostało 19 maja, drużyna Uralu zremisowała  z Lokomotiwem  2-2 (1-1). Mecz na Ekaterinburg Arena w Jekaterynburg obejrzało 20 647 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 13 razy. Drużyna Lokomotiwu wygrała aż osiem razy, zremisowała dwa, a przegrała tylko trzy.

Początek spotkania nie zapowiadał emocjonującego meczu. Piłkarze starali się wypracowywać sytuacje, ale gra nie kleiła się obu drużynom. Sędzia miał niewiele pracy. Dopiero w drugim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Lokomotiwu w 21. minucie spotkania, gdy Anton Miranczuk zdobył pierwszą bramkę. To już dziesiąte trafienie tego zawodnika w sezonie. Asystę zanotował Rifat Żemaletdinow.

Reklama

W 34. minucie Denis Polyakov został zastąpiony przez Romana Emelianowa.

Drużyna gości niedługo cieszyła się prowadzeniem. Trwało to 18 minut, zespół Uralu doprowadził do remisu. Bramkę zdobył Andrei Panyukov. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego szóste trafienie w sezonie. Asystę przy golu zanotował Eric Bicfalvi.

Pierwsza połowa zakończyła się remisem.

W 46. minucie do własnej bramki trafił zawodnik Lokomotiwu Guilherme. W 53. minucie w zespole Lokomotiwu doszło do zmiany. Khvicha Kvaratskhelia wszedł za Edera.

W 64. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Stefana Strandberga, zawodnika Uralu.

W tej samej minucie swoją drugą bramkę w tym meczu zdobył Anton Miranczuk z Lokomotiwu. Na 24 minuty przed zakończeniem drugiej połowy drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną dostał Stefan Strandberg osłabiając drużynę gospodarzy. Wcześniejszą kartkę ten piłkarz dostał w 64. minucie.

W 68. minucie żółtą kartką został ukarany Khvicha Kvaratskhelia, zawodnik gości. Po chwili trener Uralu postanowił bronić wyniku. W 76. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Andreia Panyukova wszedł Warazdat Harojan, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi Uralu utrzymać remis. Na 10 minut przed zakończeniem starcia w drużynie Uralu doszło do zmiany. Vladimir Ilyin wszedł za Othmana El Kabira.

W trzeciej minucie doliczonego czasu gry sędzia pokazał żółtą kartkę Petrusowi Boumalowi z Uralu. Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 2-2.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Piłkarze gospodarzy dostali w meczu dwie żółte kartki i jedną czerwoną, a ich przeciwnicy jedną żółtą.

Zespół gospodarzy wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast drużyna Lokomotiwu w drugiej połowie wymieniła jednego zawodnika.

26 maja zespół Lokomotiwu będzie miał szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jego przeciwnikiem będzie FK Ufa. Tego samego dnia FK Anżi Machaczkała będzie rywalem drużyny Uralu w meczu, który odbędzie się w Kaspiysku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL