Reklama

Reklama

Liga rosyjska - 20. kolejka Premier League: CSKA Moskwa - Ural Jekaterynburg 1-1 (0-0)

W spotkaniu 20. kolejki rosyjskiej Premier League, które rozegrane zostało 29 lutego, zespół CSKA zremisował z Uralem 1-1 (0-0). Mecz na VEB Arena w Moskwie obejrzało 14 008 widzów.

W  spotkaniu 20. kolejki rosyjskiej Premier League, które rozegrane zostało 29 lutego, zespół CSKA zremisował  z Uralem  1-1 (0-0). Mecz na VEB Arena w Moskwie obejrzało 14 008 widzów.

Sędzia musiał opanować emocje piłkarzy już na początku meczu. Jedyną kartkę w pierwszej połowie dostał Denis Polyakov z jedenastki gości. Była to 14. minuta pojedynku.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 53. minucie kartkę dostał Eric Bicfalvi, piłkarz Uralu. Niedługo później trener CSKA postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 68. minucie na plac gry wszedł Kristijan Bistrović, a murawę opuścił Ilzat Akhmetov.

W 72. minucie Alan Dżagojew został zastąpiony przez Ilyę Shkurina.

Reklama

Dopiero w drugiej połowie Eric Bicfalvi wywołał eksplozję radości wśród kibiców Uralu, strzelając gola w tej samej minucie starcia. W zdobyciu bramki pomógł Denis Kułakow.

Chwilę później trener Uralu postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 73. minucie zastąpił zmęczonego Nikolaya Emilova. Na boisko wszedł Rafał Augustyniak, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. Trenerzy obu jedenastek postanowili odświeżyć składy w 79. minucie, w drużynie Uralu za Andreya Panyukova wszedł Paweł Pogriebniak, a w zespole CSKA Ivan Oblyakov zmienił Konstantina Kuchaeva.

Zespół gości niedługo cieszył się prowadzeniem. Trwało to 19 minut, drużyna CSKA doprowadziła do remisu. Gola strzelił Mário Figueira. Przy strzeleniu gola asystę zaliczył Kristijan Bistrović.

Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 1-1.

Jedenastka CSKA postawiła autobus przed swoją bramką, praktycznie nie atakowała, a akcje jej zawodników pod bramką rywali można policzyć na palcach jednej ręki.

Arbiter nie ukarał zawodników gospodarzy żadną kartką, natomiast piłkarzom Uralu przyznał dwie żółte.

Drużyna gospodarzy w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka Uralu w drugiej połowie wymieniła dwóch zawodników.

8 marca zespół Uralu zawalczy o kolejne punkty w Soczi. Jego rywalem będzie FK Soczi. Natomiast 9 marca FK Rostów nad Donem będzie przeciwnikiem drużyny CSKA w meczu, który odbędzie się w Rostowie nad Donem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL