Reklama

Reklama

Liga rosyjska - 15. kolejka Premier League: Krylja Sowietow Samara - Rubin Kazań 0-0

W pojedynku 15. kolejki rosyjskiej Premier League, który rozegrany został 4 listopada, drużyna Krylja Sowietow zremisowała z Rubinem 0-0. Mecz na Samara Arena w Samarze obejrzało 10 842 widzów.

W  pojedynku 15. kolejki rosyjskiej Premier League, który rozegrany został 4 listopada, drużyna Krylja Sowietow zremisowała  z Rubinem  0-0. Mecz na Samara Arena w Samarze obejrzało 10 842 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 28 razy. Jedenastka Rubinu wygrała aż 14 razy, zremisowała osiem, a przegrała tylko sześć.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. W siódmej minucie sędzia ukarał żółtą kartką Nikolaya Poyarkova z Rubinu, a w 18. minucie Nikitę Czernowa z drużyny przeciwnej.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Między 46. a 72. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom Rubinu i jedną drużynie przeciwnej. W 72. minucie Vyacheslav Podberezkin został zmieniony przez Pawła Mogilewca.

W 73. minucie w jedenastce Krylja Sowietow doszło do zmiany. Radu Ginsari wszedł za Dmitrija Kombarowa. Trener Krylja Sowietow postanowił zagrać agresywniej. W 77. minucie zmienił pomocnika Antona Zinkovskiego i na pole gry wprowadził napastnika Dejana Radonjicia, który w bieżącym sezonie ma na koncie już jednego gola. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością. A trener Rubinu wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Khvichę Kvaratskhelię. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy i ma na koncie jednego strzelonego gola. Murawę musiał opuścić Aleksandr Tashaev.

W samej końcówce spotkania w jedenastce Rubinu doszło do zmiany. Evgeni Markov wszedł za Zurika Davitashvilego. Na boisku zawrzało. Aby uspokoić sytuację w piątej minucie doliczonego czasu gry, sędzia przyznał żółte kartki zawodnikom obu drużyn: Artemowi Timofeevowi i Khvisze Kvaratskhelii.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Piłkarze gospodarzy dostali w meczu trzy żółte kartki, natomiast ich przeciwnicy cztery.

Zespół Krylja Sowietow w drugiej połowie wymienił dwóch zawodników. Natomiast drużyna gości w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę zespół Krylja Sowietow zawalczy o kolejne punkty w Moskwie. Jego rywalem będzie Spartak Moskwa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL