Zmienili zdanie, już nie chcą Lewandowskiego. Media: ten kierunek odpadnie
Przyszłość Roberta Lewandowskiego to jeden wielki znak zapytania. Być może nawet sam piłkarz nie wie jeszcze, czy przedłuży kontrakt z Barceloną na sezon 2026/2027. Według doniesień The Athletic, jeden z klubów nim zainteresowanych odpuszcza temat transferu. To spora zmiana w całej sytuacji, bo o tym potencjalnym pracodawcy sporo się mówiło. "Doszło do zmiany priorytetów" - czytamy.

W grudniu "Mundo Deportivo" poinformowało, że Robert Lewandowski i jego agent Pini Zahavi spotkali się z Greggiem Berhalterem, a więc szkoleniowcem i dyrektorem sportowym Chicago Fire. Rozmowa dotyczyła potencjalnego zakontraktowania, gdy umowa z Barceloną dobiegnie końca. Polak wciąż nie określił się co do przyszłości, więc w teorii 1 lipca może zostać tzw. wolnym strzelcem.
Berhalter nie przyjechał bez "konkretów". Padła propozycja, według mediów lukratywna, porównywalna do tej Lionela Messiego z Interu Miami. "RL9" miałby też dodatkowe zarobki z tytułu współprac z amerykańskimi markami.
W lutym Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl dodawał, że w spotkaniu udział wzięła też Anna Lewandowska. - To byłoby coś więcej niż tylko piłka. Lewandowski byłby ambasadorem Polonii w Chicago - mówił dziennikarz.
- To opcja na wypadek, gdyby Robert opuścił Barcelonę. Klub zdaje sobie z tego sprawę, ale robi wszystko, by przekonać Lewandowskiego. Gregg Berhalter w Robercie widzi kogoś znacznie większego, niż piłkarza: ambasadora projektu. Kogoś, kto pomoże przekształcić Chicago Fire w "superklub". On ma zapewnić, by nagle miliony oczu spojrzały na ten klub. Mówimy o jednym z najlepszych napastników w historii, nie tylko o piłkarzu, który przyszedłby do USA z Hiszpanii - mówił w lutym Przemysławowi Langierowi z Interii Janusz Michallik.
Chicago Fire już nie chce Roberta Lewandowskiego. Woli swojego napastnika
To wszystko ma być już jednak nieaktualne, a przynajmniej tak twierdzą dwaj dziennikarze The Athletic, Tom Bogert i Paul Tenorio. Jak podają, klub zmienił priorytety i obecnie jest zadowolony ze swojego snajpera Hugo Cuypersa, który w pięciu tegorocznych meczach strzelił 6 goli i jest jednym z głównych architektów 4. miejsca w tabeli Konferencji Wschodniej. W 2025 r. trafiał do siatki 17 razy. Jego kontrakt wygasa z końcem b.r., ale jest opcja przedłużenia do 31 grudnia 2027.
Czytamy, że przejście Lewandowskiego do "Wietrznego Miasta" jest "mało prawdopodobne", a negocjacje między obiema stronami przebiegały "z przerwami". Przyszłość 37-latka pozostaje więc wielką zagadką. Wydaje się, że kierunek Chicago upadł, ale może jakiś inny klub z Mayor League Soccer wejdzie do akcji. Jest jeszcze trochę czasu.













