Reklama

Reklama

Złota Piłka. "France Football" skomentowało rzekomy przeciek w sprawie wyników

We wtorek media obiegł rzekomy przeciek z wyników Złotej Piłki, w myśl którego tegorocznym triumfatorem został Robert Lewandowski. Jego autentyczność podważył szef plebiscytu Nicolas Manissier.

Z końcem ubiegłego tygodnia zakończyło się głosowanie na zwycięzcę Złotej Piłki za 2021 rok. We wtorek w sieci pojawiło się zdjęcie kartki z rzekomymi wynikami plebiscytu.

Na jego czele miał znaleźć się Robert Lewandowski, wyprzedzając Lionela Messiego oraz Karima Benzemę. Nawet, jeśli tak faktycznie wygląda najlepsza trójka, to organizatorzy plebiscytu zapewniają, że zdjęcie nie przedstawia prawdziwych wyników.

Robert Lewandowski wygrał Złotą Piłkę? Stanowisko w sprawie przecieków

- Każdego roku w mediach społecznościowych pojawia się mnóstwo rzekomych wyników Złotej Piłki. A prawda jest taka, że nawet ja ich dziś nie znam - komentuje Nicolas Manissier, szef plebiscytu, w rozmowie z Goal.pl.

Manissier stwierdził, że lista z wynikami dotychczas nie była nawet drukowana, bo zwyczajnie nie było takiej potrzeby.

- Jedyną osobą na świecie, która kontroluje spływające głosy, jest specjalnie oddelegowany do tego dziennikarz "France Football". Zajmuje się tylko tym - dodał.

Reklama

Do grona wtajemniczonych dopiero na ostatniej prostej mieli dołączyć inni dziennikarze, sprawdzając, czy wszystkie głosy zostały poprawnie zliczone. Dopiero na samym końcu informację otrzymywali fotoreporterzy, udający się na sesję zdjęciową ze zwycięzcą Złotej Piłki.

Robert Lewandowski jest jednym z faworytów do tegorocznego zwycięstwa, zwłaszcza, że zdaniem wielu został "okradziony" z triumfu za 2020 rok. Wówczas "France Football" zdecydowało o odwołaniu plebiscytu. Wśród rywali Lewandowskiego wymienia się Lionela Messiego, Karima Benzemę, czy Jorginho.

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL