Zero zawahania. Głośno o Lewandowskim. Komunikat z obozu rywala
Robert Lewandowski - to właśnie na nim, obok czekającego na debiut Oskara Pietuszewskiego, będzie spoczywał dzisiaj wzrok fanów reprezentacji Polski. W stronę piłkarza Barcelony spogląda z uwagą także były zawodnik tego klubu, a obecnie selekcjoner albańskiej kadry - Sylvinho, który w jednoznaczny sposób skwitował obecną formę kapitana "Biało-Czerwonych". Wymienił także kilka innych kluczowych nazwisk w zespole Jana Urbana. I choć liczyć musimy dziś na całą drużynę, to czynnik Lewandowskiego kolejny raz może okazać się kluczowy.

- Lewandowskiego zawsze trzeba się go bać. Także teraz, gdy jest zmotywowany, by zawalczyć o swój ostatni mundial w karierze. Mimo upływu lat wciąż gra i to nie byle gdzie, mając ogromną konkurencję. Bo to Barcelona, a nie jakiś śmieszny klub. Oczywiście, ma już swoje lata. Nie oszukujmy się, nie wzniesie się już na jakiś niebywały poziom. Będzie miał wahania formy. Ale to zawodnik wysokiego formatu, który będzie dla nas bardzo ważny w barażach - powiedział w rozmowie z Interią nasz 96-krotny reprezentant Jacek Bąk, który w przeszłości - podobnie jak teraz "Lewy" - wielokrotnie dzierżył na ramieniu opaskę kapitańską naszej kadry.
Obecny sezon jest dla Lewandowskiego trudny, wyjątkowo trudny. Często wchodzi z ławki, miewa zdecydowanie słabsze występy, gdy jest jakby ciałem obcym w sprawnie działającej maszynie Hansiego Flicka. Hiszpańskie media pisały wręcz ostatnio o "dołku" i "kryzysie" w linii ataku Barcelony, biorąc pod uwagę formę sportową nie tylko Polaka, ale i Ferrana Torresa.
Wciąż mówimy jednak o Robercie Lewandowskim, jednym z najlepszych - o ile nie najlepszym - napastniku XXI wieku. A o jego znaczeniu dla polskiej kadry najlepiej świadczy bilans ostatnich czterech meczów, które pozwoliły nam w ogóle zagwarantować sobie miejsce w barażach, po tym jak nasz los stanął na krawędzi po kadencji Michała Probierza.
Kluczowy mecz z Finlandią? Bramka i asysta. Spotkanie z Litwą - kolejne trafienie. W domowej potyczce z Holandią "Lewy" kapitalnym prostopadłym podaniem obsłużył Jakuba Kamińskiego, a z Maltą asystował przy bramce Piotra Zielińskiego, samemu także trafiając do siatki.
Polska - Albania. Lewandowski kluczowy? Sylvinho wprost o naszym kapitanie
O klasie naszego kapitana przekonany jest też selekcjoner reprezentacji Albanii - Sylvinho. Oczywiście, trudno nie doszukiwać się w jego słowach zwykłej przedmeczowej dyplomacji. Ale jednocześnie z postawy wygłaszającego swój komunikat w języku włoskim Brazylijczyka, który gestykulował przy tym niczym rdzenny mieszkaniec Italii, biła autentyczność byłego piłkarze FC Barcelona mówiącego o obecnej gwieździe drużyny.
Lewandowski wciąż jest jednym z najlepszych zawodników na świecie, bez wątpienia. Oglądam dużo meczów Barcelony, bo uwielbiam ten klub. I gra świetnie. Jest genialny w polu karnym rywala. To fantastyczny zawodnik, znacznie lepszy niż kiedyś ja
Docenił jednak i pozostałych reprezentantów Polski, wskazując na kilka nazwisk. - Wokół Lewandowskiego jest cały zespół. I nie mówię tu o Barcelonie, a o polskiej kadrze. Kamiński, Zieliński, Zalewski, Szymański - to niektórzy z nich. Oczywiście, musimy uważać na Lewandowskiego, ale trzeba też patrzeć na innych. Macie świetny zespół. Piłkarzy na wysokim poziomie fizycznym i technicznym. Lewandowski ma wokół siebie bardzo dobrych partnerów - stwierdził Brazylijczyk, zwracając się do polskich dziennikarzy.
- Lewandowski? Trudno będzie go zatrzymać, to oczywiste. Od wielu lat gra na wysokim poziomie, nieosiągalnym dla innych napastników. Ma niezwykle długą karierę na absolutnym topie. Ale musimy postarać mu się przeciwstawić - wtóruje swojemu trenerowi występujący w Atalancie Bergamo kapitan albańskiej drużyny Berat Djimsiti.
Rozmawiając z ekspertami z kraju naszego dzisiejszego rywala usłyszałem, że postać Lewandowskiego może odegrać w czwartkowym meczu wielką rolę. Za pewnik można bowiem brać to, że Polacy będą mieli dziś na PGE Narodowym swoje okazje. Pytanie jednak, czy wykorzystają je jak Harry Kane w eliminacyjnych bojach z ekipą Sylvinho, czy też będą pudłować na potęgę niczym Aleksandar Mitrović i Dusan Vlahović z reprezentacji Serbii. Odpowiedź na nie może być kluczowa w kontekście przedłużenia polskich szans na występ na tegorocznych mistrzostwach świata.













