Zaraz debiut Lewandowskiego w USA, a tu taki krok Anny. Padła deklaracja
Podczas gdy Stany Zjednoczone odliczają dni do debiutu Roberta Lewandowskiego w barwach Chicago Fire, Anna Lewandowska wciąż próbuje oswoić się z myślą, jak bardzo w najbliższym czasie zmieni się życie jej rodziny. Trenerka fitness przed przeprowadzką do USA udzieliła wywiadu Mundo Deportivo i złożyła ważną deklarację ws. przyszłości jej rodziny.

Kiedy Chicago Fire ogłosiło rozpoczęcie współpracy z Robertem Lewandowskim, jego żona Anna długo wstrzymywała się z komentarzem. Ostatecznie zdecydowała się na krok, który zaskoczył cały świat - zamiast podekscytowania 37-letnia trenerka fitness szczerze opowiedziała o swoich obawach w związku ze zmianami, jakie czekają jej rodzinę.
Małżonka kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski nie ukrywała, że największy niepokój dotyczy ich córek i tego, czy Laura i Klara odnajdą się w nowej rzeczywistości tysiące kilometrów od ojczyzny. W swoim wpisie wspomniała także o mocnym przywiązaniu do Hiszpanii i wszystkiego, co udało jej się zbudować w Barcelonie.
Jeszcze przed opuszczeniem Europy i przeprowadzką do Ameryki Północnej Anna zdecydowała się udzielić wywiadu Mundo Deportivo. W rozmowie tej złożyła Hiszpanom obietnicę i zapowiedziała, że w przyszłości zamierza wrócić do ich kraju.
"To jest nasz dom. Nawiązaliśmy głęboką więź z tym miejscem i planujemy wrócić do Barcelony i osiedlić się tu na stałe, gdy Robert zakończy karierę piłkarską"
Trenerka fitness nie ukrywa, że Hiszpanie nauczyli ją zupełnie innego podejścia do życia, co przydaje jej się m.in. w życiu zawodowym. "Szybko przyjęłam hiszpańskie wyrażenie "Vamos chicos", ponieważ idealnie pasuje do mojego sportowego ducha i często go używam, aby motywować mój zespół i całą naszą społeczność podczas treningów" - wyznała.
Już jakiś czas temu w hiszpańskich mediach pojawiły się doniesienia, że Anna Lewandowska zamierza otworzyć w Hiszpanii kolejne centrum fitness. 37-latka potwierdziła, że taka siłownia rzeczywiście powstanie, jednak już teraz głęboko zastanawia się, czy tego projektu nie przenieść także do Stanów Zjednoczonych. "Rynek amerykański jest bardzo interesujący, więc kto wie, może" - oznajmiła dość enigmatycznie.
Wpis Lewandowskiej poruszył cały świat. Teraz takie nagranie z "Lewym". Znów głośno
Gregg Berhalter wspiera Annę Lewandowską. "Postaramy się, żeby czuła się tu jak w domu"
Tymczasem trener Chicago Fire Gregg Berhalter na Kanale Sportowym poruszył temat Anny Lewandowskiej i wpisu, który trenerka fitness opublikowała w sieci. Szkoleniowiec zapewnił, że klub zrobi wszystko, aby pomóc piłkarzowi i jego rodzinie w aklimatyzacji w Chicago. Zachwycał się także sukcesami zawodowymi 37-latki i przyznał, że Anna może rozwijać swoją markę także na terenie Stanów Zjednoczonych.
"Jest wzorem do naśladowania dla polskiej społeczności. Widzieliśmy, jak prowadziła fitness dla Polaków w Chicago - to był ogromny sukces. My, jako klub, postaramy się, żeby czuła się tu jak w domu, jak cała rodzina. Jest bardzo ambitna, ma swoją markę, a Ameryka to świetny rynek. Sama zadecyduje, czy chce ją tutaj rozwijać" - oznajmił.
Lewandowski opuszcza Hiszpanię. Tak go potraktowano na koniec. Jest nagranie







![Mundial: Francja - Anglia. O której i gdzie oglądać mecz? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N29M0VBWPSUVX-C401.webp)



