Yamal nie cieszył się z gola Lewandowskiego. Napad wściekłości. Wrze po zachowaniu 18-latka
FC Barcelona odniosła bardzo cenne zwycięstwo na stadionie Atletico Madryt i powiększyła swoją przewagę nad Realem aż do 7 punktów. Mimo tego sukcesu nie wszyscy piłkarze "Dumy Katalonii" po ostatnim gwizdku byli zadowoleni. Sieć obiegło nagranie, na którym widać, że Lamine Yamal najpierw nie cieszy się po zwycięskim golu Roberta Lewandowskiego, a później, już po meczu, okazuje swoją frustrację Hansiemu Flickowi.

FC Barcelona wygrała na wyjeździe z Atletico Madryt po szalonym meczu i dość kuriozalnym golu Roberta Lewandowskiego w samej końcówce.
"Duma Katalonii" ma więc bardzo duże powody do radości. Wygrała bowiem na bardzo trudnym terenie, jakim jest stadion Atletico. Swoją przewagę nad Realem Madryt powiększyła do 7 punktów, do czego przyczyniła się wcześniejsza porażka "Los Blancos" na Majorce.
Po ostatnim gwizdku nie wszyscy piłkarze Barcy świętowali zwycięstwo. Internet obiegł materiał wideo opublikowany przez stację DAZN, na którym widać wściekłego Lamine'a Yamala. Reprezentant Hiszpanii po ostatnim gwizdku tłumaczył powody Hansiemu Flickowi. Niemiec jednak postanowił ich nie ujawniać.
- Lamine próbował wszystkiego, dryblował, atakował, ale nie strzelił gola. Był trochę zły, bo to był bardzo emocjonujący mecz, ale to normalne. Wrócił do szatni i jest wszystko w porządku - tymi słowami Flick rozbroił całą sytuację. Można jednak się domyślać, że do całej prawdy brakuje tu kilku szczegółów.
Tak rosła wściekłość Yamala. Nawet zwycięstwo nie pomogło
Pierwszą dużą oznakę wściekłości w tym meczu można było zauważyć w okolicach 75. minuty. Wtedy pomysłu na akcję Yamala nie zrozumiał Ferran Torres, który za późno wystartował do prostopadłej piłki. Wszystko skończyło się stratą, a Yamal ze złości zaczął machać rękami.
Kilkanaście minut później kamery wychwyciły, że Lamine Yamal nie cieszył się z gola strzelonego przez Roberta Lewandowskiego. Frustracja u piłkarza musiała być więc duża. Był to bowiem bardzo ważny gol, który, być może, przesądzi o tym, która drużyna zdobędzie mistrzostwo Hiszpanii.
Radość Lamine'a Yamala była bardzo przyłumiona i ograniczyła się tylko do "przybicia piątki" Pau Cubarsiemu. Obrońca w tym momencie objął również swojego kolegę ze skrzydła i powiedział mu kilka zdań na ucho.
Później mecz się zakończył, ale frustracja Yamala nie została rozładowana faktem zwycięstwa. Właśnie wtedy doszło do zderzenia z Hansim Flickiem, który z pierwszej ręki poznał powody wściekłości Lamine'a Yamala. Czy dotyczyła ona któregoś z kolegów z zespołu? Możliwe. Rozmowa o szczegółach byłaby jednak tylko teoretyzowaniem.
Wielu kibiców Barcelony (i nie tylko) w komentarzach krytykuje zachowanie Lamine'a Yamala. 18-latkowi wytykana jest duża arogancja i rozkapryszenie.













