Wytknął to Lewandowskiemu, Flick od razu z odpowiedzią. Stanowcze słowa Niemca
Robert Lewandowski i Ferran Torres strzelili łącznie tylko 9 bramek w 2026 roku. Większy problem z ciągłością goli ma Hiszpan, który tworzy zaledwie jedną trzecią tej liczby, a od 13 grudnia trafił w La Liga tylko raz. Hansi Flick został zapytany o tę kwestię na konferencji prasowej przed niedzielną konfrontacją z Sevillą. Niemiecki trener "Dumy Katalonii" odpowiedział w czterech zdaniach.

FC Barcelona w dalszym ciągu ma dość komfortową, czteropunktową przewagę nad Realem Madryt w tabeli LaLiga. Dziennikarze widzą jednak w tej beczce miodu kilka łyżek dziegciu. Niektórzy sugerują, że styl gry zespołu w ostatnim czasie nie porywa, a remis na St. James' Park z Newcastle United jest złym prognostykiem na przyszłość.
Inni wskazują na posuchę strzelecką Ferrana Torresa i Roberta Lewandowskiego. Dokładnie ten temat poruszył jeden z żurnalistów na sobotniej konferencji prasowej Hansiego Flicka, konkretnie Albert Hernandez z telewizji TVE. Zapytał niemieckiego szkoleniowca o to, czy jest zaniepokojony statystykami Hiszpana i Polaka. Przytoczył konkretne liczby, obaj zdobyli 9 goli w 2026 roku. Nazwał to "sequią", czyli "posuchą".
Flick odpowiedział w spokojny sposób.
Nie, nie martwi mnie to. Takie rzeczy się zdarzają. Teraz to dobry moment, żeby się poprawili. Z tego, co widziałem na treningu, jesteśmy na dobrej drodze
Dziennikarze zmartwieni statystykami Torresa i Lewandowskiego. Flick z uspokajającym tonem
Skuteczność Torresa i "Lewego" podczas ćwiczeń i "minimeczów" musi być więc na bardzo zadowalającym poziomie.
W meczach zwłaszcza Hiszpan ma trochę do poprawy - ze wspomnianych 9 trafień tylko 3 są autorstwa Ferrana. Pokonywał bramkarzy Athleticu, Elche i Racingu Santander. Od 13 grudnia zagrał w 10 spotkaniach Primera Division i w tym okresie zapisał sobie tylko jednego gola. To fatalny wynik.
Z kolei nasz rodak strzelał Espanyolowi, Realowi Madryt, Slavii Praga, Kopenhadze, Mallorce i Villarealowi.












