Saga transferowa związana z przyszłością Roberta Lewandowskiego rozpędziła się na dobre po tym, gdy ostatecznie została zakończona jego przygoda z FC Barceloną. W barwach "Dumy Katalonii" grał przez ostatnie cztery sezony, zdobywając łącznie trzy mistrzostwa Hiszpanii, trzy Superpuchary oraz jeden Puchar Króla. W swoim debiutanckim sezonie Lewandowski zdobył koronę króla strzelców La Liga.
W kontekście Lewandowskiego w mediach przejawiały się przeróżne kierunki, a swego czasu dominowały dwa - Arabia Saudyjska oraz Chicago Fire. Opcja amerykańska wysunęła się na zdecydowane prowadzenie, gdy "Lewy" wraz ze swoją świtą udał się do USA na rekonesans.
W poniedziałek wszystko stało się jasne. Amerykański klub oficjalnie ogłosił podpisanie kontraktu z reprezentantem Polski. Lewandowski będzie zawodnikiem Chicago Fire przez najbliższe dwa lata, podpisując kontrakt jako tzw. Designated Player
Robert Lewandowski zawodnikiem Chicago Fire. To go czeka już na samym starcie MLS
Związanie się umową z Chicago Fire oznacza dla Polaka kompletnie nowy etap w karierze. Dla 37-latka jest to pierwsza wyprowadzka poza Europę. Lewandowski został tym samym kolejnym Polakiem, który związał się umową z Chicago Fire. W przeszłości szlaki "Lewemu" przecierali m.in. Roman Kosecki, Piotr Nowak, Tomasz Frankowski czy Przemysław Frankowski.
Dla Chicago Fire ostatnia kampania nie była szczególnie udana. Drużyna Polaka zajęła ósme miejsce w tabeli swojej konferencji, a w fazie play off odpadli już w pierwszej rundzie po przegranym dwumeczu z Philadelphia Union.
Co istotne, Lewandowski dołączy do swojego nowego zespołu w trakcie sezonu. Tegoroczne rozgrywki MLS zostały zainaugurowane jeszcze w lutym, a aktualnie trwa w nich przerwa z powodu odbywających się w USA mistrzostw świata. Po rozegraniu 14 spotkań. Chicago Fire aktualnie zajmuje trzecią pozycję w tabeli konferencji wschodniej. Strata do okupującego pozycję lidera Nashville SC wynosi obecnie siedem punktów.
Pierwszą okazję do debiutu w Chicago Fire Lewandowski będzie miał już 17 lipca. W szlagierze MLS jego drużyna zmierzy się bowiem z Vancouver Whitecaps - aktualnym liderem konferencji zachodniej. Jedną z największych gwiazd tego zespołu jest Thomas Muller, wieloletni kompan Polaka za czasów gry w Bayernie Monachium.
Druga pozycja w terminarzu Chicago Fire zapowiada się jeszcze bardziej elektryzująco. 23 lipca bowiem drużyna z "wietrznego miasta" rozegra wyjazdowe spotkanie z Interem Miami. Najprawdopodobniej w tym spotkaniu nie zagra Leo Messi, który wraz z Argentyną wciąż liczy się w walce o obronę tytułu mistrza świata.
Analizując kadrę Chicago Fire na próżno spodziewać się wielkich gwiazd. Szczególną uwagę skupia osoba Hugo Cuypersa. Belgijski napastnik ma na koncie 13 bramek jest w tym momencie liderem klasyfikacji strzelców MLS, wyprzedzając o jednego gola Messiego. Trener Gregg Berhalter będzie musiał tym samym dokonać kluczowego wyboru. W decyzji może pomóc mu fakt wygasającej z końcem roku umowy Belga z klubem.
Zobacz również:













