Kontrakt Roberta Lewandowskiego z Barceloną został podpisany w 2022 roku, obowiązuje do 30 czerwca 2026. Zostało więc dziewięć miesięcy do jego wygaśnięcia, ale obie strony na razie nie spieszą się z decyzjami co do przyszłości. Dyrektor sportowy klubu Deco mówił ostatnio, że w przypadku starszych piłkarzy negocjacje zazwyczaj przebiegają wolniej.
- Robert był i jest ważny dla nas. Myślę też, że biorąc pod uwagę jego wiek i karierę, będzie żył z roku na rok. Uważam, że przychodzi taki moment w karierze, kiedy nie snujemy wielu planów na przyszłość. Myślę, że on skupia się na tym roku. My też. Zobaczymy. Jak powiedziałem, Robert to zawodnik, który bardziej polega na swojej woli, na tym, co czuje, jak postrzega rzeczy. I będziemy obserwować jego postępy w ciągu sezonu. I o tym porozmawiamy - powiedział brazylijskiej gazecie "Lance".
Jerzy Dudek o przyszłości Roberta Lewandowskiego. "Widziałbym go w Anglii"
Trudno dziś przewidywać, co wydarzy się latem 2026 roku. Jerzy Dudek w rozmowie z "Super Expressem" zasugerował, że na decyzję napastnika może wpłynąć potencjalny awans reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. Jest zdania, że udział w swoim trzecim mundialu zmotywowałby go, by dłużej grać na "wielkich scenach".
Były bramkarz chętnie zobaczyłby "Lewego" na Wyspach Brytyjskich. - Premier League mogłaby być dla niego taką wisienką na torcie. Rok lub dwa w topowym angielskim klubie. Patrząc na to, jak wygląda pod względem fizycznym, to nie ma sobie nic do zarzucenia. Widziałbym go tam - podzielił się swoją wizją.
Godziny do decyzji Flicka, Lewandowskiemu grozi pominięcie. Już kreślą zły scenariusz
Przypomnijmy, że "RL9" dwa razy w karierze mógł trafić do Anglii. W 2010 roku w podpisaniu umowy z Blackburn Rovers przeszkodziła erupcja wulkanu Eyjafjallajokull na Islandii, która sparaliżowała ruch lotniczy. Temat transakcji ostatecznie upadł. Dwa lata później w rozmowie telefonicznej z sir Alexem Fergusonem zgodził się na dołączenie do Manchesteru United, lecz zgody nie wyraziła Borussia Dortmund.
- Pamiętam rozmowę z prezydentem Borussii (Hansem-Joachimem Watzke - red.). Powiedział mi, że mnie potrzebują, że nie sprzedadzą mnie, ponieważ jestem dla nich bardzo ważny i że to nie jest teraz idealny czas. Wtedy odpowiedziałem "tak, to prawda" - opowiadał nasz rodak po latach.
Wróćmy do wypowiedzi Dudka. 52-latek odradzałby "RL9" powrót do Bundesligi, nie jest też przekonany do potencjalnego kierunku amerykańskiego.
Myślę, że za kilka miesięcy on sam będzie wiedział więcej. Wszyscy mówią o dwóch kierunkach: Arabii Saudyjskiej albo USA. Nie wiem, czy na jego miejscu wybrałbym Stany Zjednoczone. To bardzo siłowa liga, która może mu nie pasować, chyba że ma plan biznesowy w stylu Davida Beckhama
Przypomnijmy, że "Becks" jest założycielem i współwłaścicielem Interu Miami.
Zdaniem Dudka kierunek saudyjski brzmi dla Lewandowskiego realniej. Arabia przygotowuje się do organizacji mistrzostw świata 2034, wykłada na futbol wielkie kwoty, a największa ofensywa pewnie dopiero nastąpi.
Wielki skandal po hicie Ekstraklasy. Gwiazda ligi reaguje. Afera na całego














