Reklama

Reklama

Wojna Cezary Kucharski - Robert Lewandowski. Oświadczenie biura prasowego piłkarza

Biuro prasowe Roberta Lewandowskiego odpowiedziało na artykuł "Der Spiegela", który ponownie zaatakował "Lewego" i opisał sprawę jego konfliktu z Cezarym Kucharskim. Przedstawiciele piłkarza twierdzą, że tygodnik dopuścił się manipulacji i zdecydowanie oświadczają, że jedynym pokrzywdzonym w sprawie jest piłkarz Bayernu.

Monika Bondarowicz z biura prasowego Roberta Lewandowskiego błyskawicznie odniosła się do kolejnego artykułu tygodnika "Der Spiegel", w którym niemieccy dziennikarze mieli opisać, w jaki sposób piłkarz Bayernu Monachium próbował uniknąć płacenia podatków. 

"Der Spiegel" ponownie wrócił również do spotkania Cezarego Kucharskiego z Robertem Lewandowskim w restauracji Baczewskich w Warszawie, którego przebieg "Lewy" zarejestrował na telefonie komórkowym. 

Tygodnik podważa autentyczność tego dowodu, a także twierdzi, że w tej sprawie ciężko stwierdzić kto jest ofiarą, a kto pokrzywdzonym. 

- "Der Spiegel" pisząc o sprawie szantażu stwierdza, że obecnie nie wiadomo kto w trwającym śledztwie, jest sprawcą, a kto ofiarą. Jest to teza całkowicie fałszywa. Faktem jest, że toczy się tylko jedno postępowanie karne, w którym Robert Lewandowski ma status pokrzywdzonego, a Cezary Kucharski jest podejrzany o szantaż wobec Roberta Lewandowskiego. Jakiekolwiek inne przedstawianie tej sytuacji jest niedozwoloną manipulacją - możemy przeczytać w odpowiedzi na tekst gazety.

Jest to kolejna odsłona sporu pomiędzy piłkarzem a jego agentem. 

Treść oświadczenia:

Reklama

W związku z kolejnymi publikacjami tygodnika Der Spiegel przypominamy, że Robert Lewandowski nie wypowiada się publicznie na temat toczącej się sprawy sądowej i sporu z Cezarym Kucharskim. Wszystkie konieczne w tym obszarze działania są realizowane przez jego pełnomocników, którzy w pełni transparentnie współpracują ze stosownymi organami, aby dochodzić prawdy i chronić dobre imię Roberta Lewandowskiego i jego rodziny. 

Jednocześnie, w kontekście publikacji tygodnika Der Spiegel, jesteśmy zmuszeni odnieść się do kilku kluczowych zagadnień.

Der Spiegel pisząc o sprawie szantażu stwierdza, że obecnie nie wiadomo kto w trwającym śledztwie, jest sprawcą, a kto ofiarą. Jest to teza całkowicie fałszywa. Faktem jest, że toczy się tylko jedno postępowanie karne, w którym Robert Lewandowski ma status pokrzywdzonego, a Cezary Kucharski jest podejrzany o szantaż wobec Roberta Lewandowskiego. Jakiekolwiek inne przedstawianie tej sytuacji jest niedozwoloną manipulacją. 

Der Spiegel powtarza tezy obrońców Cezarego Kucharskiego, że nagrania będące w posiadaniu prokuratury mają luki i pominięcia, podważa rzetelność materiału dowodowego i tym samym jego przekaz. Tygodnik nie wspomina jednak, że 3 marca br., po analizie biegłych, prokuratura jednoznacznie i ostatecznie potwierdziła autentyczność nagrań oraz fakt, że treści rozmów nie zostały poddane żadnym modyfikacjom. W chwili obecnej nie ma więc już żadnych wątpliwości co do treści rozmów Cezarego Kucharskiego oraz Roberta Lewandowskiego. 

Der Spiegel zadaje też kluczowe pytanie, dlaczego Robert Lewandowski złożył zawiadomienie o szantażu 10 miesięcy po odbyciu rozmowy z Cezarym Kucharskim i wprost sugeruje, że ma to związek ze sporem biznesowym. Odpowiedź na to pytanie jest jasna, ale dla tygodnika niewygodna, dlatego o niej nie informuje. 

W trakcie spotkań z Robertem Lewandowskim Cezary Kucharski przedstawił swoje oczekiwania finansowe, które w opinii prokuratury noszą znamiona przestępstwa, powołując się przy tym na rozmowę z dziennikarzem Der Spiegel, Rafaelem Buschmannem. Cezary Kucharski poinformował Roberta Lewandowskiego, że "Rafael był u mnie dwa razy i wszystko czytał". Na tej podstawie zaproponował, że cena za jego "milczenie" wynosi 20 mln euro, którą to kwotę zgodnie ze słowami Cezarego Kucharskiego "rzucił w jednej z rozmów Rafael Buschmann". Nagrania potwierdzające te stwierdzenia są publicznie dostępne. 

Tygodnik Der Spiegel we wrześniu 2020 roku opublikował pierwszy tekst insynuujący, że osoby kierujące spółką i zarządzające wizerunkiem Roberta Lewandowskiego mogły podejmować działania mające na celu unikanie opodatkowania przychodów pochodzących z działalności marketingowej Roberta Lewandowskiego. 

Głównym autorem tej publikacji był Rafael Buschmann. Nie ulega zatem wątpliwości, że publikacja tekstu mogła być odebrana jako realizacja groźby sformułowanej w rozmowie, której celem było uderzenie w wizerunek Roberta Lewandowskiego. Odpowiedź na pytanie, dlaczego zawiadomienie do prokuratury zostało złożone w tym terminie, wiążę się zatem bezpośrednio z terminem, treścią i wydźwiękiem publikacji w tygodniku Der Spiegel. Warto jednak zadać inne pytania: dlaczego dziennikarz Der Spiegel czekał z opublikowaniem materiału co najmniej 9 miesięcy po rzekomych spotkaniach z Cezarym Kucharskim, na których, zgodnie z relacją Kucharskiego, zapoznał się z przedstawionymi przez niego dokumentami? 

Jaki był cel przekazywania dziennikarzowi przez Cezarego Kucharskiego informacji o rzekomych nieprawidłowościach podatkowych w Spółce, w której zresztą przez lata sam pełnił rolę prezesa zarządu? Nie miało to żadnego związku ze sporem biznesowym między Robertem Lewandowskim i Cezarym Kucharskim. Warto też spytać, jakie są źródła publikowanych informacji i ich rzeczywiste intencje. W jednej z ostatnich publikacji dotyczącej rozbieżności dotyczących wysokości kontraktu Roberta Lewandowskiego z klubem FC Bayern, Der Spiegel pisze, że dziennikarze sprawdzili kwoty w podpisanej przez Roberta Lewandowskiego umowie. 

Kontrakt jest dokumentem całkowicie poufnym i nigdy nie powinien trafić do osób trzecich, w tym dziennikarzy. Ujawnianie tego typu umów jest złamaniem fundamentalnych standardów obowiązujących nie tylko w relacjach agent-piłkarz, ale także wszystkich relacji o charakterze biznesowym. W świetle tych faktów istnieją poważne powody, aby mieć uzasadnione wątpliwości co do bezstronności i intencji Pana Rafaela Buschmanna.

Poinformowaliśmy o tym redaktora naczelnego tygodnika Der Spiegel, do którego przesłaliśmy pismo tłumaczące, że do zakończenia toczącego się postępowania sądowego nie będziemy komentować spraw związanych z relacjami biznesowymi pomiędzy Robertem Lewandowskim i Cezarym Kucharski. Przypomnieliśmy także, że polska prokuratura analizuje obecnie, czy Rafael Buschmann odegrał jakąś rolę w sprawie o szantaż, w której podejrzany jest Cezary Kucharski. Podtrzymujemy to stanowisko. 

Jednocześnie jeszcze raz podkreślamy, że w toczących się postępowaniach prokuratorskich jedyną osobą podejrzaną jest Cezary Kucharski. 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

PA

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | Cezary Kucharski | Der Spiegel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje