Reklama

Reklama

Wojna Cezary Kucharski - Robert Lewandowski. Były menedżer piłkarza z nowymi zarzutami

Prokuratura Regionalna w Warszawie uzupełniła zarzuty wobec Cezarego Kucharskiego w śledztwie dotyczącym szantażowania Roberta Lewandowskiego i jego żony. Oskarżenie dotyczy domniemanego ujawnienia przez byłego menadżera piłkarza niemieckiemu dziennikarzowi szczegółów kontraktów sportowych i reklamowych, a także zeznania podatkowego "Lewego".

Kucharski jesienią wyraził zgodę na upublicznianie jego wizerunku w toku śledztwa.

Treść zarzutu

Reklama

Przesłuchanie Kucharskiego odbyło się 7 kwietnia. "Prokurator zarzucił podejrzanemu, że od sierpnia 2020 do drugiej połowy września 2020 roku, wbrew przyjętemu przez siebie zobowiązaniu do zachowania poufności, ujawnił przedstawicielowi zagranicznych mediów informacje, z którymi zapoznał się jako menedżer sportowca. Podejrzany za pośrednictwem poczty elektronicznej przekazywał dziennikarzowi kopie kontraktów reklamowych zawartych z międzynarodowymi koncernami z branży odzieżowej, spożywczej oraz elektronicznej, a także kopie kontraktów, które piłkarz w 2010 oraz 2016 roku podpisał z niemieckimi klubami piłkarskimi" - przekazał prok. Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Cezary Kucharski miał - według prokuratury - przekazywać niemieckiemu dziennikarzowi kopie zeznań podatkowych Roberta i Anny Lewandowskich. "W ocenie prokuratora działanie podejrzanego wypełniają znamiona przestępstw z art. 266 par. 1 kodeksu karnego oraz z art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych. Opisane czyny w znacznym stopniu potwierdzają zasadność stawianego Cezaremu Kucharskiemu zarzutu dotyczącego szantażowania piłkarza" - podał prok. Saduś.

Reakcja Kucharskiego

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Cezary Kucharski nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, odmówił składania wyjaśnień oraz odmówił odpowiedzi na pytania prokuratora.

Jesienią ubiegłego roku prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko Kucharskiemu. Były menedżer Lewandowskiego usłyszał wówczas zarzuty, z których treści wynika, że "od września 2019 do września 2020 roku kilkukrotnie stosował wobec swojego byłego klienta groźbę bezprawną, polegającą na zapowiedzi rozpowszechnienia informacji dotyczących rzekomych nieprawidłowości w rozliczeniach podatkowych należącej do pokrzywdzonego spółki handlowej" - informował w październiku prok. Marcin Saduś. Cezary Kucharski miał grozić wszczęciem postępowania karnego i "rozgłaszaniem wiadomości uwłaczającej czci pokrzywdzonego oraz jego żony".

Kucharski miał zapowiedzieć Lewandowskiemu, że go "zniszczy", jednocześnie obiecywał zachowanie kompromitujących wiadomości w tajemnicy, gdy "Lewy" zapłaci mu 20 mln euro, czyli równowartość 84,6 mln zł. Były menedżer Lewandowskiego nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. W październiku 2020 r. składał przez kilka godzin wyjaśnienia, w których szczegółowo opisał współpracę z Lewandowskim, historię rozliczeń cywilnoprawnych pomiędzy nimi, które nie miały żadnego związku ze śledztwem. Postępowanie wszczęto po zawiadomieniu złożonym przez pełnomocnika "Lewego".

Telefony i laptop

Prokuratura Regionalna w Warszawie uzyskała opinię biegłego z zakresu informatyki i teleinformatyki, który przeanalizował dane na zabezpieczonych od Lewandowskiego czterech telefonach komórkowych oraz laptopie, na który piłkarz skopiował pliki. Z ustaleń eksperta wynika, że nagrania rozmów, których oględzin dokonał prokurator na początkowym etapie śledztwa są identyczne z materiałami zapisanymi w pamięciach przebadanych telefonów, czyli oryginalne nośniki, na których dokonano nagrań. Z opinii biegłego wynika jednoznacznie, że zarejestrowane utwory, a tym samym treści rozmów, nie zostały poddane jakimkolwiek modyfikacjom" - podał prok. Saduś.

Nagrania rozmów między pokrzywdzonym a podejrzanym są kluczowym dowodem w śledztwie. Robert Lewandowski nagrał kilka rozmów z Kucharskim, w których wypowiadane przez byłego menedżera piłkarza słowa brzmiały jak groźby zniszczenia wizerunku i żądanie pieniędzy.

Na pytanie Lewandowskiego, za co Kucharski chce "te pieniądze", podejrzany miał odpowiedzieć, że "nie będzie do końca życia kryć oszustów podatkowych". Prokuratura zamierza poddać szczegółowej analizie nośniki danych, które zabezpieczono podczas przeszukania domu Cezarego Kucharskiego pod Konstancinem.

Prokuratura bada także związek dziennikarzy niemieckich mediów z tą sprawą. Chodzi o publikację w niemieckim dzienniku "Der Spiegel", która pojawiła się niedługo po tym jak "Lewy" odmówił zapłaty na rzecz Kucharskiego. Gazeta podała, że Cezary Kucharski skierował przeciwko Robertowi Lewandowskiemu pozew cywilny, domagając się zapłaty około 39 mln zł. Chodzi o udziały w rozwiązanej już spółce RL Management, którą założyli w 2014 roku "Kucharski wniósł do niej prawa do wizerunku zawodnika wycenione wówczas na 3,5 mln zł. Otrzymał w zamian 2 proc. udziałów firmy, pozostałe 98 proc. należy do Lewandowskiego" - wyjaśniali dziennikarze portalu wirtualnemedia.pl.

Na łamach "Spiegla" znanemu piłkarzowi zarzucano m.in. antydatowanie umowy dotyczącej praw reklamowych, dzięki czemu miał uniknąć wielomilionowych podatków. Cezary Kucharski zakończył współpracę z Robertem Lewandowskim w 2018 roku "Publicznie mówię o tym pierwszy raz. (...) Momentem, kiedy on podpisał kontrakt z Bayernem Monachium, największy kontrakt w historii polskiego sportu na 100 mln euro, zażądał ode mnie, żebym zapłacił mu dodatkowe pieniądze ze swojej prowizji. Ja powiedziałem, że nie, a on odpowiedział, że w takim razie kończymy współpracę i tak się stało" - mówił Cezary Kucharski 12 czerwca 2020 roku w programie "Futbolownia" na YouTube.

Zmanipulowane nagrania?

Cytowany przez "Rzeczpospolitą" obrońca Kucharskiego mecenas Oskar Sitek podważał autentyczność nagrań. Zdaniem mecenasa Sitka "nagrania nie mają ani początku, ani końca" i "są znacznie krótsze niż sama rozmowa". Obrona poddawała w wątpliwość także protokoły z oględzin nagrań dźwiękowych, których dokonał prokurator z asystentem.

"Powyższe protokoły były już przedmiotem pierwszej oceny sądu, który w dniu 15 grudnia 2020 roku rozpoznając zażalenia obrońców na zastosowane środki zapobiegawcze utrzymał najistotniejsze z nich, wskazując jednocześnie na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez Cezarego Kucharskiego zarzucanego mu czynu" - podkreślił prok. Saduś. 15 grudnia sąd zmniejszył Kucharskiemu poręczenie majątkowe z 1 mln euro do 500 tys. zł. Były menedżer Lewandowskiego ma dalej zakaz kontaktowania się z piłkarzem i jego żoną.

Zanim pochodzący z Łukowa Kucharski został menedżerem Roberta Lewandowskiego, sam miał na koncie sportowe osiągnięcia jako zawodnik m.in. Orląt Łuków, szwajcarskiego FC Aarau, hiszpańskiego Sportingu Gijon, greckiego Iraklisu Saloniki oraz Legii Warszawa, w której z przerwami, grał do końca sportowej kariery w 2007 roku W latach 1996-2002 siedemnastokrotnie wystąpił w reprezentacji narodowej Polski. Cezary Kucharski został menedżerem piłkarskim, reprezentował m.in. Roberta Lewandowskiego, Jakuba Koseckiego, Michała Kucharczyka. W 2011 rroku z list Platformy Obywatelskiej z okręgu lubelskiego dostał się do Sejmu.

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje