Wieści z Barcelony dotarły już do Lewandowskiego. Szalony zwrot akcji. Tego się nie spodziewał
Robert Lewandowski przebywa obecnie na zgrupowaniu reprezentacji Polski, więc przez jakiś czas może odpocząć od problemów, z jakimi boryka się FC Barcelona. Okazuje się jednak, że mogą one okazać się nie aż tak poważne, jak pierwotnie zakładano. Zapowiadało się bowiem na to, że w kolejnym meczu ligowym linia pomocy drużyny Flicka będzie zdziesiątkowana. Nagle napłynęły bardzo optymistyczne wieści.

Po przegranym przez Barcelonę El Clasico nadeszły wieści o kontuzji Pedriego. Uraz miał wykluczyć Hiszpana z gry na około 5-6 tygodni. Ta informacja załamała wszystkich kibiców "Dumy Katalonii", ponieważ bez tego pomocnika cała drużyna Hansiego Flicka zawsze wygląda o wiele słabiej.
Mimo braku Pedriego Barcelonie udało się wygrać na bardzo trudnym terenie. Lewandowski zdobył hat-tricka, a drużyna pokonała 4:2 Celtę Vigo na Estadio Balaidos. Czerwoną kartkę w tym spotkaniu obejrzał jednak Frenkie de Jong, co jeszcze bardziej osłabiło linię pomocy "Dumy Katalonii" na kolejny mecz.
Zanosiło się na to, że Hansi Flick nie będzie mógł skorzystać z żadnego ze swoich kluczowych pomocników w ważnym meczu z Athletic Club. Teraz okazuje się jednak, że wcale nie musi być aż tak źle.
Pedri wróci szybciej, niż zakładano. Znakomite wieści dla Lewandowskiego i spółki
Javi Miguel z dziennika AS podaje, że doszło zwrotu akcji i Pedri może powrócić na boisko znacznie wcześniej, niż pierwotnie zakładano.
Teraz pojawiła się nadzieja na to, że Pedri zagra z Athletic Club w pierwszym meczu po przerwie reprezentacyjnej. Jeśli tak się stanie, Hiszpan skróciłby okres przewidywanej rekonwalescencji o ok. 2 tygodnia. Do gry miał on wrócić bowiem dopiero na początku grudnia.
Obecność Pedriego w tym meczu nie jest jeszcze przesądzona. Hiszpański pomocnik ma przed sobą teraz kluczowe dni w kwestii szybkiego powrotu na boisko. Do tej pory jego rehabilitacja przebiega wzorowo. Piłkarz wykonuje wszystkie ćwiczenia bez większych problemów, co napawa klubowych lekarzy wielkim optymizmem.
Dla Roberta Lewandowskiego oznacza to znakomite wieści. Z Pedrim na boisku rośnie szansa na to, że Polak stanie przed większą liczbą okazji do strzelenia gola.
Nawet jeśli Pedri ostatecznie nie zagra z Athletikiem, to kibice Barcelony i tak będą mieli powody do radości, gdy Hiszpan będzie dysponowany na kolejne spotkania z Chelsea FC w Lidze Mistrzów i Atletico Madryt w LaLiga.












