Reklama

Reklama

Wielkie ciary, a potem stres! Lewandowski mógł zaliczyć głośną "wpadkę"

Robert Lewandowski został w piątek zaprezentowany na Camp Nou, jako nowy piłkarz FC Barcelona. Po tym wielkim i głośnym wydarzeniu Polak podzielił się swoimi wrażeniami w rozmowie z "Łączy nas piłka". Jak przyznał, gdy zobaczył jaką piłką ma wykonać krótki pokaz żonglerki, poczuł stres.

O tym, jak szybko i jak bardzo pokochali Roberta Lewandowskiego fani FC Barcelona, najlepiej świadczy piątkowa prezentacja. Ponad 57 tysięcy rozentuzjazmowanych fanów przyszło przywitać Polaka na Camp Nou, tworząc na stadionie atmosferę wielkiego, piłkarskiego święta.

Reklama

Robert Lewandowski po swojej prezentacji na Camp Nou w barwach FC Barcelona

Gdy Robert Lewandowski wyszedł z tunelu na murawę, powitały go brawa i okrzyki kibiców. Jakie uczucia towarzyszyły mu tuż przed wyjściem przed tak liczny, czekający na niego tłum?

Robert Lewandowski zrobił show na Camp Nou. I to mimo stresu!

Jednym z nierozłącznych elementów prezentacji jest... krótki pokaz żonglerki. Bywa on często pułapką dla piłkarskich gwiazd, które w przypływie emocji i stresu nie są w stanie kilkukrotnie podbić piłki, co ciągnie się później za nimi latami. Jak podszedł do tego Robert Lewandowski?

- Przed samym momentem pokazu nie, czułem się dość swobodnie, ale gdy zobaczyłem, jaka to jest piłka, odbiłem ją parę razy i zobaczyłem, że nie jest z tych "normalnych", to lekki stresik się pojawił. Ale stwierdziłem, że chwilę poczuję piłkę, pożongluję, żeby feeling był lepszy i parę sztuczek zrobiłem. Wydaje mi się, że prezentacja poszła fajnie. Wielkie słowa uznania dla kibiców za to, jak mnie wspierają. To coś wspaniałego, co czasem ciężko opisać słowami - przyznał Lewandowski.

Reklama

Reklama

Reklama